2007
11.20

Rzecz będzie o zarazie… zarazie pożerającej przestrzeń publiczną, wciskającej się w każdy wolny kawałek przestrzeni… Czyli o bilbordach.

Codziennie idąc do pracy mijam ich całe skupisko – ustawione pod różnym kątem, każdy na innej wysokości i innych rozmiarów, część przytwierdzona na stałe, do gruntu lub budynku, część na betonowym klocu, udające tymczasową, przenośną na niby, konstrukcję. Jednym słowem – totalny chaos.
Mam wrażenie, że obecność choćby jednego prowokuje powstanie kolejnych – tak jakby był nosicielem zarazy, która rozprzestrzenia się po całym mieście w zastraszającym tępie.

zaraza

ps. po drugiej stronie skrzyżownia, jest jeszcze drugie tyle – łącznie z gigantycznym banerem na gmachu SGH. W sumie w promieniu jakichś 40 m jest ok. 30 kilka reklam

Rating: 5 stars


related post

15 komentarzy

Dodaj własny komentarz
  1. Warszawa ma chyba najwięcej billboardów na metr kwadratowy ze wszystkich stolic UE :/

  2. zaraza – zaraz okrzyną nas wrogami branży reklamowej 😉

  3. O w mordę, ale masakra!

  4. Zabawne jest to, że w ogóle mi się to w mózgownicy nie utrwala. Bardzo często mam taki odruch jakbym pierwszy raz widział billboard. Dla mnie ten sposób reklamy jest kompletnie chybiony. Chociaż ktoś wrzucił na akcję zdjęcie billboard (powiedzmy) z Pałacu Kultury i Nauki o wystawie i to mnie zmusiło do poszukania jakiejś informacji na ten temat, i tę reklamę pamiętam ;]

  5. Kazu – po drugiej stronie skrzyżownia, jest jeszcze drugie tyle – łącznie z gigantycznym banerem na gmachu SGH.

    W sumie w promieniu jakichś 40 m jest ok. 30 kilka reklam

  6. Tu w ogóle wszystko jest za przeproszeniem spieprzone, jeśli chodzi o estetykę miejsca. Nawet słupki przy jezdni sa krzywe. A widoczny w tle obskurny blok dopełnia całości 🙁

  7. Z cyklu – policz ile jest billboardów na zdjęciu 😉

  8. to prawdziwa zaraza
    rozpelzla sie po miescie w strasznym tempie i pozera

  9. Tra ge dia….

  10. Rubeo – tropicielu chaosu!!! To gorsze niż szkodnik szrotówek.
    Niebawem wyrżną całą zieleń i drzewa będziemy oglądać już tylko na billboardach – ale za to cały rok zielone.

  11. A może by tak zaszczepić budynki? Albo grabić i palić papiórki z łuszczącego się billboardu… tylko że na szrotówka to średnio pomaga :-/

  12. Zamalować! 🙂

  13. Rubeo, co tam w Kabatach? Bronicie? Podziel się wieściami od ludu protestującego.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki
    Tu

  14. Się trzymamy.
    Co do protestów – najważniejsze aby radni uchwalili plan, bez zmian w zagospodarowaniu terenów na południe od Kabackiej.
    Sprawa wykupów działek od prywatnych właścicieli (nie tylko Edbudu), jest od strony prawno-ekonomicznej dość pogmatwana.
    Acha – wbrew temu co dziennikarze wypisują, żadne mega centrum handlowe w miejscu gdzie TESCO nie wyrośnie. Trzeba uważnie czytać co jest zapisane w tekście planu, oraz wiedzieć kogo się podpytać co te zapisy oznaczają – co uczyniłem. Ubolewam, że oficjalnie pani projektant, nic nie mogła powiedzieć
    o pomysłach TESCO, bo by może uspokoiła coponiektórych.

  15. Fakt że jest to przerost treści nad formą (nieważne ile paskudnych stalowych konstrukcji się postawi, ważne jak ogromne są reklamy na nich) ale najpaskudniejsze na ul.Batorego są pawilony (na widocznym zdj. skręcamy w prawo i za chwilę widać te ledwo trzymające się kupy piętrowe kanciaki z dykty) pozostawione po jakiejś budowie i zaadaptowane na biura małych firm. Kolejny dowód na to że w stolicy prowizorka żyje i ma się dobrze.

Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.