01.05
Mróz po nowym roku zaatakował ostro i w związku z tym wszelkie plan fotograficzne musiałem odłożyć na później, bo w taką pogodę to nawet nosa z ciepłego domu się nie chce wychylić.
Ja co prawda faktem posiadania psa, jestem zmuszony opuszczać przytulne ciepełko po kilka razy dziennie, ale czym prędzej powracam do domu i nie mam ochoty ‘łazić’ z aparatem.
Zdjęć zimowych najbliżesz okolicy mam pod dostatkiem w swojej ‘kabackiej’ galerii a i jakieś makro popełniłem swego czasu. Tak więc ‘zimy’ na razie starczy, co nie oznacza, że jak zrobi się cieplej to gdzieś nie zapuszczę się… ot choćby nad taki Zalew Zegrzyński, gdzie można bojlery pooglądać
.



