2008
03.28

Korzystając z faktu, iz miałem kilka dni zaległego urlopu, który musiałem wykorzystać, oraz z chwilowego posiadania biletu na linnie podmiejskie, skorzystałem z usług SKM i wybrałem się na zwiedzanie Pruszkowa.
Uzbrojony w wydrukowaną z internetu listą tego co warto zobaczyć ruszyłem w miasto. Poszedłem do zadania ambitnie (zbyt ambitnie) i zamierzałem zaliczyć jednego dnia wszystkie obiekty z listy. Niestety brak komunikacji miejskiej z prawdziwego zdażenia, (a przynajmniej takiej do której przyzwyczaiłem się w Warszawie) sprawia, że dużooo czasu schodzi na przemieszczanie się pieszo z punktu A do B, zwłaszcza, że zaglądałem do większości bocznych uliczek na mojej trasie, co dodatkowo wydłuzało czas podróży. W efekcie pierwszego dnia udało mi się ‚zwiedzić’ jedynie rejony w sąsiedztwie stacji PKP i dawnej fabryki ołówków oraz ‚centrym’ miasta, a na liście zostało jeszcze całkiem dużo ‚nieodchaczonych’ obiektów. Następnego dnia powróciłem z zamiarem dokończenia dzieła, zamiast ‚penetrować’ inne rejony aglomeracji warszawskiej, jak pierwotnie planowałem… Niestety i znów odległości zrobiły swoje i udało mi się zwiedzić jedynie kawałek Żbikowa dzielnicy Pruszkowa, niegdyś samodzielnej osady i w efekcie spory kawałek miasta został mi jeszcze do spenetrowania – głównie Tworki oraz cmentarz Pruszkowski.
Ale przy nadarzającej okazji to nadrobię i połącze z przejażdzką WKD… Kto wie może zapuszczę się nawet po sąsiedzku, do Komorowa ? Pożyjemy Zobaczymy.

Zdjęcia z wyprawy są dostępne w nowym albumie w mojej fotogalerii.

PKP Pruszków

Kosciół w Żbikowie

Rating: 5 stars


related post

  1. Łażenie zajmuje czas… rowerem jest lepiej… ale rowerem po Pruszkowie… hm… 🙂

  2. A czemu nie ? Miasto jak każde inne.
    Za drugim razem nawet się nad rowerem zastanawiałem, ale nie mogłem znaleźć klucza od piwnicy 😀

  3. W Pruszkowie to chyba nic ciekawego, oprócz chłopaków z mafii 🙂

  4. pe es. I tak dobrze Ci,ze masz piwnicę Rubeusie. Mnie jako mieszkance byłej suszarni, piwnica nie przysługuje. Rower muszę upychać w domu…. ale przynajmniej nikt ich nie ukradnie… niektórzy trzymają w zsypie,ale mnie jako mieszkance suszarni zsyp mi nie przysługuję, tylko przez grzeczność państwa z 10p z sąsiedniej klatki nie musimy wywalać ich na parterze…

  5. Bylam w Pruszkowie sto lat temu czyli ok 1980r 😉
    miasta nie pamietam kompletnie, natomiast ludzi – owszem;
    ale to juz prehistoria 😉

  6. zależy kogo co w Pruszkowie interesuje.Polecam trasę PKP-ul.kosciuszki do konca(z zaliczeniem parku)potem w lewo przez kolejny piekny park z zabytkami i stawami az do tworek z wejsciem na teren zabytkowego szpitala,zob cmentarz i architekture,przy utracie idz do wkd i wzdloz torow w strone centrum przy stacji wkd odbij w prawo idz pasazem potem w lewo zabytkowy palac znow w lewo na ostoje powrot przez komorow w strone blokowisk az do fabryk i w prawo do PKP. Całość ok 15km

Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.