2008
06.30

W zeszłą niedzielę w miłym towarzystwie złożonym z lavinki ( i jej brata), tomiego oraz grupki znajomych
bywałem na wycieczce nad Zalewem Zegrzyńskim (prawdiłowo mówi się Jezioro Zegrzyńskie, ale mało kto używa tej oficjalnej nazwy ). Rejon ten darzę pewnym sentymentem, bowiem w dzieciństwie, praktycznie przez 10 lat, co roku spędzałem część wakacji w domu letniskowym w Rynii należącym do firmy, w której pracował kiedyś mój ojciec.
Nasza wyprawa rozpoczęła się na Dworcu Gdańskim, gdzie wsiedliśmy do pociągu o wdzięcznej nazwie ‘Zegrzynek’ który miał nas zawieźć do Nieporętu. Podróż zamiast planowanych 45 minut, zajęła nam prawie 1,5 h – pociąg zaliczył kilka dość długich postojów w różnych dziwnych okolicznościach przyrody.
Po przybyciu do Nieporętu, gdzie byliśmy ‘tęsknie’ wyczekiwanie przez częsć wycieczkowiczów, udaliśmy się zobaczyć barokowy kościół z 1651.

Potem przebijając się przez lasy nieporęckie dotarliśmy do Zegrza Południowego. Tam chwilkę popasaliśmy, rzuciliśmy okiem na zabudowania koszarowe i przez most udaliśmy się do Zegrza.

Naszym celem były fortyfikacje Umocnienia Dużego wchodzące w skład Twierdzy Zegrze. Niestety obiekt dla zwykłych śmiertelników okazał się niedostępny i mogliśmy sobie jedynie popatrzeć z drogi na jego fragmenty, oraz na znajdujące się po drugiej strony drogi stylowe budynki kasyna wojskowego.


Lekko zawiedzeni udaliśmy się na dalsze zwiedzanie okolicy. Posuwając się wzdłuż brzegów Zalewu, natrafiliśmy na jedną z prochowni Zegrzyńskiej Twierdzy, a następnie w poszukiwaniu drogi zachaczyliśmy o dawny XVIII wieczny pałacyk myśliwski Radziwłłów – obecnie znajdujący się na terenie ośrodka szkoleniowo wypoczynkowego PAP , skąd zostaliśmy wyproszeni.



Pierwotnie jadąc brzegami zalewu zamierzaliśmy dotrzeć do Jadwisina, ale okazało się to nie możliwe i zmuszeni byliśmy zawrócić w stronę ‘cywilizacji’. Po drodze natarfiliśmy na obiekty wchodzące w skład Umocnień Małych Twierdzy Zegrze. Część wycieczki, w osobach lavinki, tomiego i jednej sympatycznej kolęzanki, niezrażona ogrodzeniem i tablicą informującą wielkimi literami w różnych językach, że to teren wojskowy i nie lzia tam właźić, udała się w głąb terenu w poszukiwaniu skrutowego przejazdu do Jadwisina. Pozostali (w tym i ja ), bardziej respektujący zakazy, oraz niechcący niepotrzebnie włazić w jakieś gąszcze, po to tylko, aby zaraz wracać z powrotem, bo się okazało, że przejścia nie ma, postanowiła poczekać na zwiadowców, licząc, że ci powrócą w ciągu kilku minut.

Z owych kilku minut zrobiło się prawie 1,5 h, bo ‘traperzy’ postanowili dogłębnie pozwiedzać wszystkie obiekty wchodzące w jego skład. W podziemiach uradzili sobie nawet piknik ( o tym ToMi na swoim blogu pisze).
Ja w tym czasie ‘szwendałem się po okolicy

oglądając żaglówki i poczytując książkę

Do Warszawy postanowliśmy powrócić jadąć brzegami kanału żerańskiego – trasa bardzo malownicza i w większości swojej długości niezbyt męcząca, choć końcowy odcinek drogi w śladzie ulicy Białołęckiej, nie jest najlepszy do jazdy na rowerze.

Ps. Więcej zdjęć z wyprawy w nowym albumie
Ps. 2 Po więcej informacji o Twierdzy Zegrze zapraszam na stronę ‘Fortyfikacje rejonu Warszawa’

2008
06.27

Jest taki zakątek na Kabatach, między Mocydłowska a torami bocznicy kolejowej do STP. Tuż obok cywilizacji, ale jeszcze dziki. Niestety napiera na nie coraz bardziej zabudowa. Najbliższe budynki, są raptem kilka metrów od brzegu jeziorka

2008
06.20

Tematem dzisiejszej akcji, powracającej do idei która legła u podstaw grupy, jest Pocztówka z Warszawy.
Postanowiłem podejść do tematu poważnie acz niesztampowo i niniejszym prezentuję trzy, całkowicie autorskie i nie banalne pocztówki z Warszawy :-)

Pocztówka z Warszawy  nr 1

Pozdrowienia ze wsi Warszawa

2008
06.18

Jedna z dłuższych uliczek w południowej części Śródmieścia. Stanowi naturalną kontynuację ciągu Lwowskiej i tak jak ona cieszy oko szeregiem zachowanych kamienic.
Najpiękniej wygląda, moim skormnym zdaniem, odcinek tuż przy Nowogrodzkiej.

Poznańska koło Pięknej
Poznańska koło Pięknej
Detal kamienicy w pobliżu Pięknej
Detal kamienicy w pobliżu Pięknej
Ciekawa kamienica tuż przy Hożej
Ciekawa kamienica tuż przy Hożej
Detal kamiency przy Hożej
Detal powyższej kamienicy
Poznańska róg Nowogrodzkiej
Poznańska róg Nowogrodzkiej – moja ulubiona kamienica
Poznańska między Nowogrodzką a Alejami Jerozolimskimi
Poznańska między Nowogrodzką a Alejami Jerozolimskimi

Więcej zdjęć tej uliczki w specjalnym albumie

2008
06.17

Piękna, przed wojną Piusa X – niestety zniszczenia wojenne i powojenne działania burzymurków i budowlanych MDM-u przetrzebiły zabudowę.
Najładniej prezentuje się ulica w swoim końcowym odcinku, między Poznańską a Koszykową

Piekna przy koszykowej

Piękna

Piękna przy Mokotowskiej

2008
06.11

Rzecz będzie o Miasteczku Wilanów, które odwiedziłem po drodze na wycieczkę po terenie Wilanowa i Powsina.
Zanim rozpoczęto budowę pierwszych bloków, potencjalnym nabywcom obiecywano cuda niewidy – parki, galerię handlową, kina, restauracje, centrum handlowe. Po czym stopniowo okazywało się, że tego nie będzie, tamtego nie będzie, zamiast zieleni da się kolejne bloki, tyle, że jeszcze ciaśniej upakowane, na drogi trzeba będzie poczekać, bo dzielnica nie kwapi się z wykupywaniem drug od developerów itp.
Słowem powstaje coś na kształt Ursynowa z początków jego istnienia – tam też wszystko miało być, pierwotne plany były naprawdę świetlane (jak kto nie wierzy niech zerknie sobie tu ). Tyle, że na Ursynowie miejsce pod planowaną infrastrukturę pozostawiono i z czasem w takim czy innym kształcie wybudowano, a tu raczej się na to nie zanosi.
Nie przeczę, że pod względem architektonicznym miasteczko wilanów jest całkiem całkiem, ale jako miejsce do życia będzie raczje marne. I raczej ciężko będzie się w ciągu paru najbliższych lat szprzedać mieszkanie na tyle korzystnie, by wystarczało na zakup mieszkania w okolicy z lepszą infrastrukturą np. na Bielanach, zwłaszcza jak ukończą pierwszą nitkę metra.

Kiedyś będzie tu droga... kiedyś
Kiedyś będzie tu droga… kiedyś

Się buduje
Się buduje

Jeden z budynków
Jeden z budynków

Reklama dźwignią handlu
Reklama dźwignią handlu

2008
06.11

Wybrałem się w niedzielę na przejażdzkę rowerową po terenach dzielnicy Wilanów – a dokładniej po okolicach Latoszek, Kępy Latoszkowej i Powsinka. Tereny wciąz urokliwe i jeszcze sielskie, ale napór nowych domów w okolicy jest z roku na rok coraz większy. Dwa lata temu, gdy jeżdziłem w tej okolicy, były pojedyńcze domki, teraz rosną całe kolonie.

Jezioro pod morgami

Kanał łączący Jezioro Lisowskie z Jeziorem pod Morgami

Tu będzie kolejna budowa - tuż nad jeziorem

Jezioro Lisieckie

Nowa 'rezydencja magnacka' przy ul. Rosy na Kępie Latoszkowej

Brama wjazdowa

Tympanon.. z urokliwą anteną w tle

Samotna kapliczka na Kępie Latoszkowej

Wiekowa wierzba nad brzegiem Wilanówki

Typowy budynek w stylu pseudo dworek polski

Bardzo fajny domek - coś innego i nierażącego

Wilanówka

Jezioro Powsinkowskie

Po więcej zdjęć z wycieczki zapraszam do nowego albumu Latoszki, Kepą Latoszkowa, Powsinek

2008
06.05

Jeśli by ktoś miał wolny czas i ochotę na odrobinę umiarkowanego wysiłku fizycznego w postaci
jazdy na rowerze, to zaprszam w najbliższą niedzielę na wspólną wycieczkę ‘krajoznawczą’ po terenach dzielnicy Wilanów i gminy Konstancin-Jeziorna.
Rejony które zamierzam pozwiedzać to okolice Powsinka, Powsina, Okrzeszyna, Kępy Oborskiej, Bielawy. Po drodze można liczyć na sielsko-wiejskie widoczki rodem z mazowieckiej wsi, oraz na prawie dziką naturę w rejonie rezerwatu przyrody Wyspy Zawadowskie (przykłady owych widoczków na zdjęciach poniżej).
Tempo zakładam raczej spacerowe, z licznymi przestojami na zrobienie zdjęć. Trasa wiedzie w większości po płaskim terenie, wyasfaltowanymi, lub utwardzonymi drogami, więc jeździ się komfortowo.
Czas i miejsce zbiórki: niedziela, 8 czerwaca, godzina 10.30, przy wyjściu południowym ze stacji metra Kabaty – tym prowadzącym do TESCO.

Ps. Przed najważniejszym wydarzeniem sportowym dnia na pewno wrócimy :-)

Ujście rz. Jeziórki do Wisły

Kępa Oborska

Jezioro Lisieckie - w tle ul Zastruże

Dzielnica Wilanów - gromada Zamość, ul. Zakamarek

Dzika Wisła - rezerwat Wyspy Zawadowskie

2008
06.02

Są w Warszawie jeszcze takie miejsca, gdzie można odnaleźć  niemalże dziką naturę,  odpocząć od tłumów i zgiełku wielkiego miasta.  Ja znalazłem takie miejsce nad jeziorem Lisowskim (gromada Lisy, dzielnica Wilanów). Okolica leży jeszcze na uboczu głównego pulsu Warszawy i choć w pobliżu zaczyna być coraz więcej mieszkańców, życie nadal toczy się tam niespiesznie.

Jezioro Lisieckie

ps. Jezioro położone jest w pobliżu ul. Rosochatej i Zastruże , można tam dojechać komunikacją miejską – autobusem linni 725 do przystanku Latoszki

2008
06.02

Jak dla mnie, jest to jedna z najbardziej urokliwych i klimatycznych uliczek w Śródmieściu.
Zabudowana pięknymi kamienicami z początku XX wieku, którym udało się przetrwać II wojnę światową i uniknąć powojenną falę rozbiórek ocalonych budynków i wyburzeń związnych budową MDM-u, z zachowanym oryginalnym brukiem i szynami tramwajowymi.

Bruk na śniadeckich

Detal jednej z Kamienic

Jedna z kamienic

Brama do budynku pod nr 18-tym

Po więcej zdjęć tej uliczki zapraszam tu

Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.