2008
07.20
Tematem najnowszej akcji Grupy Trzymającej Warszawskie blogi , sa kółka, kółeczka.
Temat ni jak mi nie pasował, więc wpierw postanowiłem zastanowić się co mi się kojarzy w Warszawie z kółeczkami. W efekcie przemyśleń powstała poniższa lista trzech najbardziej oczywistych dla mnie skojarzeń, (no jedno jest może nie do końca ‘oczywsite’ ale nieżle pasuje do tematu akcji
)
1. Gigantyczny, oborotowy znak Mercedesa, na dachu jednego z biurowców przy rondzie ONZ

2. Centrum Olimpijskie przy Wisłostradzie, na wysokości Kępy Potockiej
3.’Wizytówka’ jednego z salonów Audi – ten akurat znajduje się w Powsinie przy trasie wylotowej z Warszawy

2008
07.11
Wybywam na urlop – trzeba podładować akumalotry, odpocząć od cywlizacji i internetu 
Zabieram całą stertę książek, trochę filmów do pooglądania, oraz obowiązkowo aparat fotograficzny (a nawet dwa
)
A gdzie będe się wczasował. Ano tradycyjnie, na działce w Osieczku
2008
07.08
Jakiś czas temu przypadkiem znalazłem się w pobliżu Pałacu Wilanowskiego. Ponieważ nie miałem ani czasu na zwiedzanie, ani pieniędzy na bilet wstępu, zadowoliłem się kilkoma ujęciami przez bramę.
A tak na marginesie – ostatni raz byłem w pałacu jakieś naście lat temu. I wtedy był jeszcze biały





2008
07.08
Schody przy trasie W-Z. Pierwsze ruchome schody w Warszawie i zarazem najsławniejsze. W czasach PRl-u, były obowiązkowym punktem wycieczek po Warszawie.



2008
07.07
Niedaleko od mojej działki w Osieczku, powstała ‘rezydencja’ (ponoć ma to być ośrodek szkoleniowo-konfernecyjno-rehabilitacyjny ) w stylu pseudoklasysytycznym lub pseudobarokowym (nie znam się ).
Skala inwestycji powala, bo prócz samego pseudodworu, o dachu krytym prawdziwą czerwoną dachówką, w skład założenia wchodzą :
stróżówka od głównej drogi, stajnie, domek dla gości (pracowników?) oraz tereny zielone (jeszcze nie urzaązone i nie uporządkowane ).
Jak na razie budynki nie są jeszcze otynkowane, ale wkrótce okryją się kolorem

Tu
2008
07.04
Upał zaatakował z całej mocy. Miałem w planach popstrykanie tu i tam, ale nie chce mi się nosa z domu wychylić. Dla ochłody wspomnienie zimy. Takiej porządnej z mrozem i śniegiem
