Wczoraj dość nieoczekiwanie dla samego siebie, znalazłem się na Pradze, choć pierowtnie miałem zamiar udać się w zupełnie inny rejon Warszawy. Ale skoro już tam byłem i miałem aparat, to postanowiłem zrobić sobie spacer po Starej Pradze. Połaziłem trochę po terenie między Jagielońską a Targową (zdjęcia można zobaczyć tu ), ale większość czasu spędziłem na ulicy Brzeskiej (na odcinku między Kijowską a Ząbkowską). Wg Wikipedii ‘Brzeska to jedna z głównych ulic Starej Pragi, prowadząca od ulicy Kijowskiej do Białostockiej. Ulica jest jednym z reliktów dawnej Pragi przełomu XIX i XX wieku, zarazem uważana jest za centrum tzw. północnopraskiego trójkąta bermudzkiego czyli najniebezpieczniejszej części dzielnicy Praga Północ i jedna z najbardziej niebezpiecznych ulic Warszawy.’ Mnie tam nikt nie zaczepiał, nikt nie łaził, nikt nic nie chciał – chyba przyzwyczaili się do ludzi łażących po okolicyz aparatem, odkąd Stara Praga stała modna ?
Ulica zostałą wytyczona w latach osiemdziesiątych XIX w. w sąsiedztwie powstałego w 1866 r. Dworca Terespolskiego, zwanego także Brzeskim, usytowanego mniej więcej w rejonie dzisiejszego Dworca Wschodniego – stąd pochodzenie nazwy. Pod koniec XIX i na początku XX w. Brzeska otrzymała szeregową zabudowę kamienic połączonych wieloma podwórkami. Ich właścicielami byli w większości Żydzi. Kamienice posiadały drewniane klatki schodowe i zamieszkiwane były w większości przez kolejarzy, robotników fabrycznych, dorożkarzy. Ci ostatni zwani potocznie „sałatą” stali się wizytówką ulicy. Zamieszkanie na Brzeskiej wyżej wymienionych grup zawodowych było ściśle zwiazane z bliskością dworców: Terespolskiego i Petresburskiego, oraz dużych zakładow przemysłowych: „Drucianki”, Fabryki Oczyszczania Spirytusu, Stalowni i innych. Duże znaczenie miało tu także włączenie do Pragi terenów Szmulowizny, Targówka, Nowej Pragi, Kamionka. Obecny wizerunek „szemranej” ulicy w nieciekawej dzielnicy jest efektem powojennej polityki gospodarowania mieszkaniami, przesiedlania po wojnie na Brzeska jak i całą Pragę rodzin eksmitowanych z innych dzielnic i całej masie tzw. „dzikich lokatorów” . Domy pozbawione jakichkolwiek remontów skazywano na powolną zagładę. Skuwano do gołych cegieł tynki i dekoracje fasad, zrywano balkony (ot tak bez wyraźnej potrzeby – działo się to zresztą również w lewobrzeżnej Warszawie ). Kreowano w ten sposób Pragę na miejsce zwiazane z wszelkiego rodzaju marginesem społecznym i zacofaniem i tak jest postrzegana Brzeska – jako siedlisko osób z marginesu społecznego. W 1973 r. powstał projekt architekt Hanny Graf-Chylińskiej zastąpienia XIX i XX wiecznej zabudowy Brzeskiej blokami z wielkiej płyty. Zakładał on całkowitą likwidację historycznej zabudowy ulicy wraz z jej tradycjami.*
Dziś na przykładzie odnowionego budynku na rogu Brzeskiej i Kojowskiej można sobie wyobrazić, jak wyglądała ta ulica w czasach świetności

Ulica Brzeska tuż przy Kijowskiej

Ulica Brzeska

Jedno z podwórek przy Brzeskiej

Resztki tynku i ozdób na jednej z kamienic

Od forntu zabite, ale w głębi budynku nadal mieszkają ludzie

Kapliczka podówrkowa - pamiątka z czasów okupacji

Kapliczka podówrkowa - pamiątka z czasów okupacji

Brzeska - widok w stronę Kijowskiej

Jeden z nielicznych budynków na starej pradze, który zachowała w większości swój pierowtny wystrój
Więcej zdjęć ze spaceru w nowym albumie. A, że apetyt rośnie w miarę jedzenia dziś ponownie wyruszam na Pragę – wabi Targowa i Ząbkowska.
* źródło – Nowa Gazeta Praska – http://www.ngp.pl/str/tekst253.html