2008
11.29

Podczas swojej bytności w okolicach Ogrodu Saskiego natknąłem się na całkiem ciekay budynek stojący przy ulicy Niecałej. W pierwszej chwili myślałem, że to jakiś hotel czy cuś, a to jest ‘zwykły’ budynek mieszkalny pod nazwą ‘Rezydencja Opera’. Zbudowano go w stylu nieco nawiązującym do art deco. Najładniej prezentuje się od strony ogrodu.


2008
11.28

Niezwykle urokliwy wodotrysk, stojacy pośrodku stawu w Ogrodzie Saskim.
Rzeźba chłopca z łąbędziem jest zapewne kopią pracy Theodora Kalidego pod tą samą nazwą. A jak ktoś nie przekonany, to dowód jest również tu

2008
11.25

Zimowy widoczek

W weekend nieco pani Zima się ‘pogościła’ i śnieg przykrył puchową pierzynką przydomowe ogródki.

2008
11.23

Biurowiec stojący na rogu Marszałkowskiej i Królewskiej, dzieło pracowni APA Kuryłowicz , nie do końca mi się pdoba. Chyba wolę coś bardziej w stylu ‘szkło i stal’, ale to chyba moj odosobniona opinia, bo budynek zdobył nagrodę w konkursie ‘Ulubieniec Warszawy 2002-2003′.
Biurowiec wyróżnia się kamienną elewacją, oraz ciekawym ‘zebrowanym’ tyłem budynku.
Jak dla mnie jest ciut za wysoki – ma 54 metry wysokości i niby optycznie nawiązuje do trzech wysokościowców ze ściany wschodniej, ale jego wysokość nie do końca pasuje do tego narożnika.
Zwłaszcza jak się na niego patrzy z perspektywy okolic skrzyżowania marszałkowka/świętkokrzyska

————————– Zewnętrzne fotki ————————–

2008
11.20

Poprzez miedze, poprzez łąki, poprzez leśne ścieżki wąskie
Cztery łapy psa unoszą w świat!
Łapy, łapy, cztery łapy
A na łapach pies kudłaty
Kto dogoni psa, kto dogoni psa?
Może ty, może ty, może jednak ja [...]


Piesa

Debiut na blogu :-) – moje prywatne domowe, cztery łapy, czyli moj sunia Tosia Urodziła się w ubiegłe wakacje, na działce u sąsiadów. Jej mamusia w okresie działkowym, podczas naszej bytności, zachowuje się jakbyś to my byli jej właścicielami, a nie ci ‘miejscowi’ do których należy. Przez jakiś czas wachaliśmy się, czy zabierać szczeniaka do domu, ale tylko ona z całego rodzeństwa nieznalazła nowego domu i jej byt był zagrożony. Ale powiedźcie sami, czy takiej ślicznoty można było nie zabrać ze sobą ?


Tosia - wiek 7 tygodni

Tosia w wieku ok. 7 tygodni

Tosia - wiek 7 tygodni

Tosia w wieku ok. 7 tygodni

Jak ją przywieźliśmy to od razu zaskarbiłą sympatię wszystkich domowników. Spejalnie dla niej został poświęcona jeden z pluszaków

Tosia - 10 tygodni - u mnie w domu

Tosai w domu - wiek ok 10 tygodni

Tosia w domu - wiek 10 tygodni

Tosia w domu

 Nim się obejrzeliśmy minął rok. Dziś Tosia to poważna dama :-) Której dużoooooooo się pozwala :-)

Tosia dziś

Patyczek to jest to :-)

Tosia dziś - spanie na łóżku to jest to :-)

Najlepiej śpi się na łóżku..

Tosia dziś

Bez smycyz - tylko wyjątkowo na potrzeby zdjęcia


2008
11.18

Wino i Jazz

Ostatnimi czasy w Warszawie, jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne sklepy z Winami i Alkoholami. Jedne otiwerają się i po jakimś czasie upadają, inne trwają. U mnie na Kabatach takich sklepów jest około 8-iu. Jeden z nich zasługuje na chwilę uwagi – wyróżnia się bowiem na tle konkurencji wystrojem wnętrza oraz swoistą promocją Jazzu. Można sobie bowiem w sklepie posłuchać tej muzyki.

2008
11.17

Od dłuższego czasu intrygował mnie niewielki budyneczek o nieco ‘renesansowym’ wyglądzie, stojący tuż przy Trasie Łazienkowskiej (Al. Armi Ludowej ), vis a vi gmachu GUS-u.  Choć z pracy mam do niego raptem 10-minut, to jakoś do tej pory jakoś się nie mogłem zebrać aby podejść i przyjrzeć się bliżej.

W końcu znalazłem trochę czasu i ruszyłem na zwiedzanie. Budynek, choć formalnie ma przypisany adres Armi Ludowej, to de facto przynależy do niewielkiej uliczki Lekarskiej.
Lekarska rozciąga się między Filtrową a Armii Ludowej (niegdyś z Wawelską, bo zanim pobudowano TŁ, Armii Ludowej ograniczała się do kawałka między Waryńskiego a Marszałkowską).
Choć wg. MSI uliczka znajduje się na terenie Śródmieścia Północnego, to przynależy ona historycznej Ochoty tj. terenów podzielonych dziś między Starą Ochotę a Filtry.
Wytyczona została w roku 1922 jako ulica zamykająca zwarty blok zabudowy zlokalizowany pomiędzy Wawelską (dziś aleją Armii Ludowej ), Al. Niepodległości (wówczas jeszcze w tym miejscu istniała ul Topolowa) i ul. Filtrową.
Zachodnia pierzeja ulicy ( budynk po nr 3-23 oraz narożny z adresem Armii Ludowej niegdyś lekarska 1), składająca się piętrowych domków utrzymanych w konwencji „stylu narodowego”, powstała w latach 1924-27 według konceptu Romana Felińskiego, autora projektów stojacych przy Al. Niepodległości domów Spółdzielni Mieszkaniowej „Ognisko”.
Zabudowa wschodniej pierzei ulicy powstała nieco później, w latach 1931-32 dla spółdzielni „Temida”. Autorem projektu był architekt Piotr Kwiek. Zachowane domy (pod numerami 2 i 4-14) prezentują styl odmienny od domów w pierzei nieparzystej i są bliskie architekturze konstruktywizmu.

2008
11.14

Niewielki kościół stojący tuż prawie tuż przy Wisłostradzie od dawna mnie intrygował. Wreszcie kilka tygodni temu znalazłem czas i sposobność aby podjechać i przyjrzeć mu się z bliska.

Kościół Świętej Trójcy (bo onim mowa) stoi przy rynku Soleckim od przełomu XVII/XVIII wieku.
Wznoszony był z przerwami w latach 1696-1721 dla ojców zakonu Świętej Trójcy (trynitarzy). Fundatorem kościoła po namowach królowej Marii Kazimiery był wojewoda czernichowski Fryderyk Falkerzamb (Otton Fryderyk Falkerzamb?) i jego żona Elżbieta Windischgraetz, którzy przeszli z protestantyzmu na katolicyzm. Projekt kościoła opracował prawdopodobnie Tylman Van Gameren. być może na na wzór kościoła Świętej Trójcy na ul. Lope de Vega w Madrycie.

Budowa świątyni napotkała jednak wiele trudności: wybuch wojny północnej i zajęcie warszawy przez szwedów w 1702 , śmierć fundatora w 1706, klęska zarazy w 1708 i wielka powódź w 1713 roku nie tylko bardzo opóźniły prace, ale także z powodu braku środków spowodowały odejście od planu wzniesienia kopuły, przewidzianej pierwotnie w projekcie. Budowę kościoła ukończono w 1721, natomiast murowany klasztor w stylu barokowym wzniesiony został dopiero w latach 1773-1779. Do tego czasu zakonnicy mieszkali w budynku drewnianym.

Gwałtowny rozwój Powiśla pod koniec xix wieku i związany z nim wzrost liczby mieszkańców spowodował konieczność rozbudowy kościoła. W latach 1881-1883 w oparciu o projekt Bronisława Muklanowicza wydłużona została wschodnia część kościoła od ulicy Solec poprzez dobudowanie nowego przęsła nawy oraz chóru. W ten sposób kościół otrzymał plan krzyża łacińskiego. Dalszej rozbudowy kompleksu dokonał ksiądz Adolf Jełowiecki dostawiając w 1904 roku kaplicę serca jezusowego.

We wrześniu 1939 roku kościół świętej trójcy został poważnie uszkodzony. Spłonął dach i zawaliła się część sklepień. Zniszczenia te udało się jednak usunąć jeszcze w czasie okupacji. Najpoważniejsze straty przyniosły działania wojenne prowadzone podczas powstania warszawskiego. Na skutek bombardowań wojsk niemieckich i wielokrotnego ostrzału artylerii sowieckiej ze wschodniego brzegu Wisły kościół został niemal doszczętnie zburzony. Odbudowę zaczęto w 1946 roku pod kierownictwem prof. Stanisława Marzyńskiego. Prace rekonstrukcyjne trwały do połowy lat sześćdziesiątych.

Kościół Św. Trójcy na Solcu (fot. wikipedia)



Więcej zdjęc w nowym albumie

2008
11.14

Wielka fontanna stanowi główną ozdobę Ogrodu Saskiego.  Wodotrysk projektu Henryka Marconiego działa od 1855 r. Z początku był częścią wodociągu zaprojektowanego przez Marconiego i wraz z trzema innymi fontannami była połączone w jeden system. Woda z jednego wodotrysku przelewała się do drugiej w następującej kolejności: fontanna w Ogrodzie Saskim, na placu Teatralnym, pod kolumną Zygmunta, na Rynku Starego Miasta,

W zeszłym roku fontanna przeszeszła gruntowny remont, który przywrócił jej dawną świetność.



2008
11.12


Do 1938 roku, Plac Krasińskich był zamknięty od północy przez oficynę Pałacu Krasińskich mieszczącą Sąd Okręgowy, a po środku placu znajdował się skwer. W 1938 r, przebito przejazd przez gmach sądu pokoju i poprowadzono nową arterię przelotową na Żoliborz (czy jak wtedy pisano Żolibórz ) – dzisiejszą ulicę Bonifraterską. Pod jej budowę wyburzono 36 budynków na północ od ulicy Świętojerskiej. Nowa ulica miała 28 metrów szerokości – była o 2 metry szersza od ówczesnej Marszałkowskiej ( która biegła wówczas tylko od placu Unii Lubelskiej do Królewskiej) i Nowego Światu.
Przed przedłużeniem Bonifraterskiej, aby dostać się na Żoliborz trzeba było jechać objazdem przez ciasne ulice Muranowa (głównie Nalewkami), a przejazd pod torami przy Dworcu Gdańskim aż do 1935 roku prowadził tunelem, dopiero potem wybudowano wiadukt.
Bonifraterska miała być w założeniach władz miasta ulicą reprezentacyjną całej północnej dzielnicy Warszawy – tym czym była Puławska dla Mokotowa.
Samo przebicie przejazdu w budynku oficyny było majstersztykiem inżynieryjnym.  Dokonał tego tandem w składzie prof. Marian Lalewicza (strona architektoniczna) oraz prof. Wacław Żenczykowski (strona konstrukcyjna). Lalewicz zaprojektował w przyziemiu budynku ogromny przejazd stanowiący wariację na temat łuku triumfalnego. Przy czym środkowy przejazd był niesłychanie szeroki o rozpiętości 13,4 m. Architekt nadał mu zdecydowanie uwspółcześnione formy niekontrastujące jednak zbytnio z architekturą budynku. Przejazdy boczne miały 3 m szerokości, tu mieściły się chodniki dla pieszych. Przy planowaniu myślano perspektywicznie. Zakładano, że w przyszłości przy wzmożeniu ruchu boczne przejścia będa mogły służyć do przejazdu samochodami, podczas gdy ruch pieszy może być skierowany przez dwa dalsze wówczas przebite otwory.
Przejazd zaznaczono też w elewacji budynku jej lekkim wysunięciem do przodu. Przekształcana część gmachu ponad bramą została oddzielona od reszty gmachu dylatacjami. Konstrukcję nad otworami, a podtrzymującą dwie górne kondygnacje i poddasze, zaprojektowano w postaci sześciu podłużnych ram żelbetowych.
Tempo prac było bardzo szybkie. Do przebijania przejazdu przystąpiono w sierpniu, a już 8 listopada przystąpiono do układania jezdni i szyn tramwajowych, a oficjalnego uruchomienia nowej linii dokonano 10 grudnia.  W dniu otwarcia uruchomiono  na Bielańskiej komunikację tramwajową i autobusową.

Przejazd na Pl. Krasińskich po 1938 r.


Prace przy układaniu torów tramwajowych

Ze starej prasy (Express Poranny, Sierpień 1938 r. )

Już na jesieni tramwajem przez… sąd na pl. Krasińskich

Roboty inwestycyjne, związane z przebudową ul. Bonifraterskiej, postępują w szybkim tempie naprzód.
Legły już w gruzach szpetne i brudne kamienice na ul. Bonifraterskiej aż do skrzyżowania z ul. Franciszkańską. Pozostał jedynie nietknięty zabytkowy gmach szpitala Jana Bożego. Również zburzono domy na nowym odcinku ul. Bonifraterskiej między ul. Franciszkańską i Ś-to Jerską. Nieliczne żelazne wiązania lub obdrapane mury, usuwane są w przyśpieszonym tempie.
Zadrzewiony skwer na pl. Krasińskich zmienia się powoli w jezdnię. Już wzdłuż skweru układa się szyny, po których w niedalekiej przyszłości biec będą tramwaje z pominięciem wąskiej ul Nowiniarskiej.
Długość szyn od ul. Miodowej do wiaduktu nad dworcem Gdańskim wyniesie około 2 km i w stosunku do toru obecnego na ul. Nowiniarskiej, skróci przestrzeń między ul. Franciszkańską i Miodową o ok. 400 m, a od Franciszkańskiej do Muranowskiej o ok. 1 km.
Jednakże pl. Krasińskich nie będzie pozbawiony zieleńca. Zostanie on tylko przepołowiony torami tramwajowymi i odsunięty w stronę gmachu Sądu Najwyższe-go izolując go w ten sposób od ruchu ulicznego. Cenniejsze drzewa pozostaną nietknięte, a w r, 1939 pl. Krasińskich otrzyma szereg pięknych kwietników. Prace na nowej arterii, powstałej po zburzeniu domów między ul. Bonifraterską a Ś-to Jerską, prowadzone są również w całej pełni. Jedynie gmach Sądu Okręgowego pozostał nietknięty, ale niebawem na wysokości parteru przystąpi się do budowy łuku o szerokości 18 m, tworzącego szeroką bramę, przez którą przejdą i tory tramwajowe i ułożone zostaną chodniki dla pieszych. Zbudowanie „bramy” nie będzie zbytnio trudne i nie oszpeci gmachu, gdyż z jego ogólnej kubatury wyjmie się zaledwie 300 m sześc, muru.
Odsłonięte tyły domów na nowym odcinku ul. Bonitraterskiej stanowią istną mozaikę barw i kształtów oraz… szpetoty. Jednakże i ten problem będzie rozwiązany, bo właściciele kamienic, albo odnowią je i ujednostajnia lub też wybiją w odsłoniętych murach okna frontowe.
Prace inwestycyjne gotowe będą jeszcze w rb. i już na jesieni pierwszy tramwaj przejdzie przez „bramę” Sądu, omijając kręte i wąskie uliczki północnej dzielnicy.
Żolibórz zbliży się więc do śródmieścia o półtora kilometra. Ale dopiero wtedy 75-tysięczna rzesza żoliborzan odetchnie z ulgą, gdy obok komunikacji tramwajowej przez nową arterię, zostanie uruchomiona komunikacja autobusowa wzdłuż wybrzeża Wisły.”
so.

A TU można zobaczyć jak plac wyglądał  w różnym okresie

Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.