2008
11.12


Do 1938 roku, Plac Krasińskich był zamknięty od północy przez oficynę Pałacu Krasińskich mieszczącą Sąd Okręgowy, a po środku placu znajdował się skwer. W 1938 r, przebito przejazd przez gmach sądu pokoju i poprowadzono nową arterię przelotową na Żoliborz (czy jak wtedy pisano Żolibórz ) – dzisiejszą ulicę Bonifraterską. Pod jej budowę wyburzono 36 budynków na północ od ulicy Świętojerskiej. Nowa ulica miała 28 metrów szerokości – była o 2 metry szersza od ówczesnej Marszałkowskiej ( która biegła wówczas tylko od placu Unii Lubelskiej do Królewskiej) i Nowego Światu.
Przed przedłużeniem Bonifraterskiej, aby dostać się na Żoliborz trzeba było jechać objazdem przez ciasne ulice Muranowa (głównie Nalewkami), a przejazd pod torami przy Dworcu Gdańskim aż do 1935 roku prowadził tunelem, dopiero potem wybudowano wiadukt.
Bonifraterska miała być w założeniach władz miasta ulicą reprezentacyjną całej północnej dzielnicy Warszawy – tym czym była Puławska dla Mokotowa.
Samo przebicie przejazdu w budynku oficyny było majstersztykiem inżynieryjnym.  Dokonał tego tandem w składzie prof. Marian Lalewicza (strona architektoniczna) oraz prof. Wacław Żenczykowski (strona konstrukcyjna). Lalewicz zaprojektował w przyziemiu budynku ogromny przejazd stanowiący wariację na temat łuku triumfalnego. Przy czym środkowy przejazd był niesłychanie szeroki o rozpiętości 13,4 m. Architekt nadał mu zdecydowanie uwspółcześnione formy niekontrastujące jednak zbytnio z architekturą budynku. Przejazdy boczne miały 3 m szerokości, tu mieściły się chodniki dla pieszych. Przy planowaniu myślano perspektywicznie. Zakładano, że w przyszłości przy wzmożeniu ruchu boczne przejścia będa mogły służyć do przejazdu samochodami, podczas gdy ruch pieszy może być skierowany przez dwa dalsze wówczas przebite otwory.
Przejazd zaznaczono też w elewacji budynku jej lekkim wysunięciem do przodu. Przekształcana część gmachu ponad bramą została oddzielona od reszty gmachu dylatacjami. Konstrukcję nad otworami, a podtrzymującą dwie górne kondygnacje i poddasze, zaprojektowano w postaci sześciu podłużnych ram żelbetowych.
Tempo prac było bardzo szybkie. Do przebijania przejazdu przystąpiono w sierpniu, a już 8 listopada przystąpiono do układania jezdni i szyn tramwajowych, a oficjalnego uruchomienia nowej linii dokonano 10 grudnia.  W dniu otwarcia uruchomiono  na Bielańskiej komunikację tramwajową i autobusową.

Przejazd na Pl. Krasińskich po 1938 r.


Prace przy układaniu torów tramwajowych

Ze starej prasy (Express Poranny, Sierpień 1938 r. )

Już na jesieni tramwajem przez… sąd na pl. Krasińskich

Roboty inwestycyjne, związane z przebudową ul. Bonifraterskiej, postępują w szybkim tempie naprzód.
Legły już w gruzach szpetne i brudne kamienice na ul. Bonifraterskiej aż do skrzyżowania z ul. Franciszkańską. Pozostał jedynie nietknięty zabytkowy gmach szpitala Jana Bożego. Również zburzono domy na nowym odcinku ul. Bonifraterskiej między ul. Franciszkańską i Ś-to Jerską. Nieliczne żelazne wiązania lub obdrapane mury, usuwane są w przyśpieszonym tempie.
Zadrzewiony skwer na pl. Krasińskich zmienia się powoli w jezdnię. Już wzdłuż skweru układa się szyny, po których w niedalekiej przyszłości biec będą tramwaje z pominięciem wąskiej ul Nowiniarskiej.
Długość szyn od ul. Miodowej do wiaduktu nad dworcem Gdańskim wyniesie około 2 km i w stosunku do toru obecnego na ul. Nowiniarskiej, skróci przestrzeń między ul. Franciszkańską i Miodową o ok. 400 m, a od Franciszkańskiej do Muranowskiej o ok. 1 km.
Jednakże pl. Krasińskich nie będzie pozbawiony zieleńca. Zostanie on tylko przepołowiony torami tramwajowymi i odsunięty w stronę gmachu Sądu Najwyższe-go izolując go w ten sposób od ruchu ulicznego. Cenniejsze drzewa pozostaną nietknięte, a w r, 1939 pl. Krasińskich otrzyma szereg pięknych kwietników. Prace na nowej arterii, powstałej po zburzeniu domów między ul. Bonifraterską a Ś-to Jerską, prowadzone są również w całej pełni. Jedynie gmach Sądu Okręgowego pozostał nietknięty, ale niebawem na wysokości parteru przystąpi się do budowy łuku o szerokości 18 m, tworzącego szeroką bramę, przez którą przejdą i tory tramwajowe i ułożone zostaną chodniki dla pieszych. Zbudowanie „bramy” nie będzie zbytnio trudne i nie oszpeci gmachu, gdyż z jego ogólnej kubatury wyjmie się zaledwie 300 m sześc, muru.
Odsłonięte tyły domów na nowym odcinku ul. Bonitraterskiej stanowią istną mozaikę barw i kształtów oraz… szpetoty. Jednakże i ten problem będzie rozwiązany, bo właściciele kamienic, albo odnowią je i ujednostajnia lub też wybiją w odsłoniętych murach okna frontowe.
Prace inwestycyjne gotowe będą jeszcze w rb. i już na jesieni pierwszy tramwaj przejdzie przez „bramę” Sądu, omijając kręte i wąskie uliczki północnej dzielnicy.
Żolibórz zbliży się więc do śródmieścia o półtora kilometra. Ale dopiero wtedy 75-tysięczna rzesza żoliborzan odetchnie z ulgą, gdy obok komunikacji tramwajowej przez nową arterię, zostanie uruchomiona komunikacja autobusowa wzdłuż wybrzeża Wisły.”
so.

A TU można zobaczyć jak plac wyglądał  w różnym okresie

Rating: 5 stars


related post

  1. Chyba wolałabym by odtworzyli to w podobnej manierze jak było. Te seledynowe kolumny gryzą mi się do dziś, mimo że ten sam budynek w innym miejscu z pewnoscią by pasował. W tym jednak…

  2. ten autobus Chevrolet wygląda bardzo elegancko…:)

  3. Dlaczego tego nie odbudowano i w zamian postawiono szklano-zieloną kupę (przepraszam ale wg mnie dosłownie)?? Obecny budynek sądów napawa mnie obrzydzeniem od kiedy zobaczyłem te i inne zdjęcia tego miejsca sprzed wojny… Ps: Znacie anegdotę związaną ze szklanymi podłogami? 😉

  4. Taka była w latach 50-tych i na początku 60-tych polityka. Wiele zniszczonych budynków, nawet jeśli były w stanie pozwalającym na odbudowę doszczętnie rozbierano – niektóre po latach odbudowano (vide Pałac Ujazdowsk – CSW ).
    Przy okazji przypomniałeś mi o zaległej notce na temat gmachu sądu.

Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.