2009
03.17

Ostatnimi czasy uskuteczniłem kilka spacerów po Pradze, eksplorując bardziej lub mniej znane ulice, z uwagą przyglądając się stojącym przy nich budynkom. Dzięki temu niejako przejrzałem na oczy.
Dotychczas prawy brzeg wisły kojarzył się mi z dzielnicą od zawsze zapuszczoną, z byle jakimi domami. Potęgowało to uczucie fakt, że znakomita część publikacji i wypowiedzi opiewa (utracone) piękno lewobrzeżnej Warszawy. Tym czasem przed wojną budynki przy główniejszych ulicach Starej i Nowej Pragi były równie eleganckie co te stojące w Śródmieściu, lub aż tak wiele im ustępowały.
Udało im się przetrwać w mniej lub bardziej nienaruszonym stanie okres okupacji, po czym nowa władza i nowe pokolenie architektów, skazałe je na zagładę. Nieremontowane przez dekady, w chwili obecnej znajdują się na krawędzi śmierci technicznej. Elewacje zostały albo skute do gołej cegły, albo pozostawione bez opieki, same z czasem zaczęły odpadać. Dziś wiele budynków straszy – albo zabitymi ‘tymczasowo’ dyktą oknami, albo wręcz całkowicie zamurowanymi otworami w ścianach. Tylko nieliczne wyglądają jako tako, a nie tak dawno ‘odpciwoany’ kawałek Ząbkowskiej jest swego rodzaju unikatem.





Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.