2009
03.25
03.25
Zima wiośnie się nie dała i wczoraj wieczorem zaatakowała. Dziś rano za oknem miałem taki oto wiodczek :



Najbardziej z nieoczekiwanego nawrotu zimy cieszyła się moja sunia, która na porannym spacerze spotkała koleżankę i razem szalały, aż śnieg pryskał spod łapek :



Popołudniu słonko nieco śnieg natopiło i przed moją pracą pojawiły się krokusiki








