2009
05.31

Przy niewielkiej uliczce Ustrzyckiej we Włochach można spotkać niezwykłe domki wyglądając niczym scenografia do filmu science fiction z lat 60-tych, albo z kreskówki o rodzinec Jetsonów.

 

P1150996a

P1160008
P1150994a

Ich historia sięga lat 50-tych ubiegłego wieku. W 1956 roku z prywatnej inicjatywy środowiska warszawskich naukowców zostało założone Spółdzielcze Zrzeszenie Budowy Domów Jednorodzinnych „Zakątek”. Zakupiono od prywatnych właścicieli teren leżący na peryferiach miasta, pośród pól na których uprawiano ziemniak i kapustę, z przeznaczeniem pod budowę około siedemdziesięciu eksperymentalnych domów jednorodzinnych. Autorem projektu osiedla był architekt i wynalazca, inż. Andrzej Iwanicki Domki wykonywano w technologii monolitycznej, łupinowej. Powtarzalne, czterdziestoczęściowe formy, na których układano zbrojenie zalewano betonem. Powstałe w ten sposób, jednorodne konstrukcyjnie kopuły (o promieniu wewnętrznym 3,3 metra), ocieplano z zewnątrz plastrami pumeksu i tynkowano. Niektóre ściany zewnętrzne pokrywano mozaiką, wykonaną z kolorowych płytek ceramicznych. Każdy budynek miał piwnicę, a niektóre również garaż.

P1160001

Centralną częścią domu był płaskostropowy łącznik na styku dwóch / trzech kopuł. Zaprojektowano tam jadalnię. Każda kopuła mieściła określone funkcje: w jednej przewidziano obszerny salon z kominkiem otwartym na jadalnię, w innych, podzielonych ścianami, kuchnię, sypialnię i pomieszczenia sanitarne.

P1150993

Niestety z powodu braku podstawowych materiałów budowlanych, problemów prawnych, budowa eksperymentalnych domków ciągnęła się latami, co sprawiło, że lawinowo rosły koszty. Do 1966 roku, powstało zaledwie dziesięć dwu- i trzykopułowych domków z planowanych siedemdziesięciu budynków. W tym samym roku, Spółdzielnię postawiono w stan likwidacji. Wykończeniem istniejących i budową nowych „kopulaków”, członkowie zlikwidowanej Spółdzielni mieli zająć się we własnym zakresie. W efekcie, nie powstał już żaden nowy budynek. Wiele osób zrezygnowało z inwestycji, godząc się ze poniesionymi do tej pory stratami.

Wraz z postępującą od lat 70-tych zabudową okolicznych terenów, osiedle przy Ustrzyckiej, utraciło swój urok ‘zakątkowości’. Największym jednakże problemem jest fakt, iż domków po prostu ubywa. Z dawnego, skromnego zespołu czterech domków dwukopułowych i sześciu trzykopułowych, do dziś dzień przetrwało
zaledwie kilka budynków. Pozostałe, zostały przez właścicieli zburzone lub przebudowane (najczęściej wchłonięte przez nową zabudowę)- proces ten trwa po dziś dzień) bez oglądania się na ich specyficzny, futurystyczny charakter.
P1160021

P1150995

P1150995a

P1160011

P1160005

P1160006

Na zachodzie tego typu zespół unikalnych budowli byłby objęty szczegółową ochroną, ale u nas nawet o znacznie starsze pamiątki architektoniczne się nie dba i pozwala na niszczenie albo pozostawia się samym sobą, nie dokonując nawet bieżących napraw.

Wpis powstał w oparciu o informacje z portalu sztuka.net

2009
05.30

Na samym początku ulicy Dworkowej, niemalże na skraju skarpy warszawskiej stoi sobie przepiękna neoklasycystyczna willa-pałacyk. Została wzniesiona w 1924 roku dla J.Poradowskiego przez wziętego architekta Juliusza Nagórskiego (był on m.in współprojektantem hotelu Polonia ).

Willa fot. Stołeczny Konserwator Zabytków
    fot. Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków

Frontowa, północna elewacja z wyraźnie zaznaczonymi osiami okien, ozdobiona jest wznoszącym się nad wejściem do budynku niewielkim balkonikiem.

P1140205

P1140199

Tylną. południową elewację wyróżnia wysunięta (ryzalitowa ?) środkowa część i schody, być może przed laty prowadzące do ogrodu – a dziś na dziedziniec pełniący rolę parkingu.

P1140219

Elewacja zachodnia jest bardzo spokojna z wyraźnie zaznaczonymi osiami okien.

P1140191

P1140190

Elewacja wschodnia (gospodarcza ????) jest bardzo niesymetryczna i podzielona na trzy wyraźne części, sekcje. Po prawej stronie znajduje się wejście dla służby ( gospodarcze ?) , a dwa, różnej wielkości okna, umieszczone w niczym nieozdobionych otworach wyraźnie kłócą się z innymi, utrzymanymi w stylistyce z pozostałych elewacji.
W środkowej części umieszczono okna o ok. 1/3 szersze od tych zastosowanych choćby w sąsiedniej lewej sekcji. Pewnym kuriozum jest trójdzielne okno w szczytowej części elewacji.

P1140211

Nie udało mi się znaleźć informacji na temat pierwszego właściciela budynku. Znalazłem jedynie niewielką wzmiankę, że do 1933 r. mieszkali tam bracia Radziwiłłowie, od nich odkupił majątek Marian Szydłowski, zamożny przemysłowiec naftowy, a wcześniej poseł na Sejm z ramienia PSL „Piast” i minister przemysłu i handlu w rządzie Witosa.

2009
05.26

Przy Puławskiej pod nr 401, nieopodal ulicy Mysikrólika, przetrwał do dziś dzień, niewielki, biały domek. Wedle informacji zawartych w rejestrze zabytków powstał pomiędzy 1901 a 1915 rokiem, czyli jest jednym ze starszych domów nie tylko na Ursynowie ale również na południu Warszawy. Trudno powiedzieć czy budynek jest jeszcze zamieszkany, ale sądząc z wyglądu, chyba już nie. Mam nadzieję, że jeszcze jakiś czas przetrwa i nie padnie ofiarą ‚nieznanych sprawców’.

Domek z Puławskiej  02

Domek z Puławskiej  01

Jak dla mnie, najbardziej urokliwie domek wygląda od strony południowej

Domek z Puławskiej  03

2009
05.25

Kolejny, niesztampowy (czyt. lekko koszmarkowaty ) dom z Kabat (troszkę ich jest w okolicy). Jeden z trzech – na sąsiednich działkach stoją jeszcze dwa identyczne.

P1160197

Jak widać architekt projektujący te domy miał słabość do łamanych dachów i mansard.
P1160193

Budynek ma 3 kondygnacje – w tym jedną zagłębioną w ziemi, gdzie znajdują się różne pomieszczenia techniczne

P1160206

Obszar ‚dzienny’ znajduje się niejako na poziomie +0,5

P1160195

P1160194

Najbardziej rzucającymi się w oczy elementami tego projektu są
oszklone wykusze ciągnące się przez 3/4 wysokości budynku, znajdujące się w każdej z czterech stron domu, oraz wysunięty fragment dachu, sięgający prawie do ziemi, tworzący swego rodzaju schowek. Z tego co widziałem, niektórzy wykorzystują to miejsce jako składzik na drewno do kominka.

P1160207

2009
05.21

Studentki

Słoneczko przygrzało i na zielonej trawce Pola Moktowskiego objawiły się pierwsze w tym sezonie amatorki opalania 🙂

2009
05.20

P1110941

Ten budynek nieodparcie kojarzy mi się z przemieściami jakiegoś wielkiego miasta w Wielkiej Brytanii, a wiadomoe, że jak Wielka Brytania to Londyn. Domek (połowa bliźniaka) uwieczniłem na tyłach wyścigów Konnych, nieopodal ulicy Wyczółki.

Cały wygląda tak :

P1120046

Ps. jest to wpis na XIX akcję GTWb „Prawie, jak… „

2009
05.20

Widok rzęsiście oświetlonego nocą Hotelu Polonia Palace nieodmiennri kojarzy mi się z Paryżem, wytwornymi secesyjnymi kamienicami, wielką elegancją. W ciągu dnia hotel nie robi na mnie aż tak wielkiego wrażenia – ot elegancka kamienica, ale wystarczy, że zapadnie zmrok, wtedy światło lamp, wydobywa z mroku detale elewacji ma w sobie, przynajmniej jak dla mnie, coś magicznego.

Polonia Palace Hotel

Polonia Palace Hotel

Polonia Palace Hotel

Polonia Palace Hotel

2009
05.20

Tzw. ‚Świdermajer’ to styl w jakim wznoszono drewniane budynki na terenach wzdłuż tzw. linii otwockiej – od Wawra po Śródborów, a najwięcej ich można spotkać w samym Otwocku. I tylko tam na takie domki możemy się natknąć. Tak ? Ha.. otóż nie! hen hen kilkadziesiąt kilometrów na północ od tych terenów, w samym sercu dzisiejszej Białołęki, a dokładniej na Płudach przy ulicy Fletniowej 2, stoi (jeszcze ) budynek wypisz wymaluj, wprost żywcem przeniesiony z Otowcka.

Biaołęcki świdermajer z ulicy Fletniowej

Budynek pochodzi prawdopodobnie z początku XX w. (najpóźniej z lat 20.), a jego przedwojenną właścicielką była Rosjanka Natalia Śmiernicka. Po wojnie zajęty został przez kwaterunek. A dlaczego napisałem, że jeszcze stoi. Otóż właściciel budynku, ze względu na nienajlepszy stan techniczny chce go rozebrać i wystawić na działce coś bardziej ‚przystającego; do XXI wieku. (więcej na ten temat w Gazecie Stołecznej )

A więcej fotek tego okazu można podziwiać TU

Ps. To jest wpis na XIX akcje GTWb – „Prawie jak w …”

2009
05.18

Uliczka Zapłocie w Powsinie jest trochę dziwna. Teoretycznie swój początek ma przy ulicy Gąsek (nawet jest przystanek ‚Zapłocie’), jednakże w praktyce pojawia się dopiero na terenie osiedla Patio, a w całej okazałości istnieje na odcinku między ulicą Łukasza Drewny a Przyczółkową.
Dziś poczatkowy odcinek , nieużywany od lat przez mieszkańców wrósł w pola uprawne  i nieużytki.  Pozostała z niego jedynie fragmenyt wąskiej wydeptanej prze mieszkańców Osiedla Patio ścieżynki.

Ale niegdyś był to dość używany trakt,  o czym świadczyć może fakt, że wystawiono przy  nim kapliczkę dziękczynną, która dziś stoi ‚zagubiona’ na skraju niewielkiej kępy drzew,  nieopodal Osiedla Patio.

kP1150961

kP1150965

kP1150965a

Fundator kapliczki,  Stanisaw Mrówka to przedstawiciel jednego ze starych powsińskich rodów, którego potmkowie żyją w okolicy po dziś dzień. Do jendej z gałęzi rodu, należy Hotel Mrówka, stojący tuż przy skrzyżowaniu ulic Drewny (wylotówki do Konstancina ) i Przekornej (dojazdówki do Parku Kultury w Powsinie ).

2009
05.14

W szponach hazardu

Od mniej więcej roku, półtora można zaobserwować wyrastające jak grzyby po deszczu salony gier na automatach. Powstają w najróżniejszych lokalizacjach i obiektach, ot choćby takie jak te :

P1110917

P1110920

P1150825

albo takie :

P1120112

P1110927

Ale szczytowym osiągnięciem najdziwniejszych „obiektów” jest ten, stojący przy ulicy Indiry Gandhi, nieopodal Multikina

P1150968

Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.