2009
06.29

Ponieważ wczorja oficjalnie rozpoczał się nam sezon na letnie upały, a ja nie mam pomysłu na notkę, więc zaprezentuję nasz lokalny, kabacki sposób na odpoczynek od skwaru…

Lato na kabatach

Fontanna na kabatach

2009
06.26

Jadąc ulicą Przyczółkową od strony Konstancina, zaraz za ulicą Vogla, mija się kolonię około 10-ciu, niewielkich piętrowych domków.

P1170145

Sądząc ze stylu, powstały one  gdzieś tak w okresie XX-lecia międzywojennego, (jak zasugerował słusznie hrabia_piotr) najprawdopodniej pod koniec lat 40-tych, w latach 50-tych na skraju dawnego folwarku Wilanowskiego.

P1170144

P1170173

Przy każdym domku jest ogródek
P1170182

A jak zrobiono z domku bliźniaka to nawet dwa :-)

P1170201

P1170181

Domki fascynowały mnie one od dawna i dopiero przy okazji wizyty w urzędzie dzielnicy wilanów, gdzie oddawałem zdjęcia na konkurs, miałem sposobność i czas aby je sobie obejrzeć i pofocić.
Mają one dla mnie w sobie coś magicznego, nieuchwytnego, jakieś wspomnienie dawnych czasów.

2009
06.23

Mam chyba za dużo zdjeć architektury/domów na dyskach i na kartach do aparatów, bo nie mogę zdecydować się co wybrać.

Tak więc dla odmiany będzie nieco przyrody i widoczków raczej wiejskich.

Miesiąc temu szukając inspiracji do zdjęc na konkurs foto zorganizowany przez urząd dzielnicy wilanów, zrobiłem trochę zdjęć powsińskich pól i łąk w sepi. Ot tak dla odmiany i poszukiwań artystycznych

powsin-łąki1

powsin-łąki2

powsin-łąki3

powsin-łąki4

powsin-łąki5

powsin-łąki6

powsin-łąki7

2009
06.20

Temat 20-tej akcji Grupy Trzymającej Warszawskie blogi brzmi „Jeśli nie asfalt, to co? (czyli warszawskie drogi i dróżki)”. Ja pokaże właśnie „to co”. Ale zanim to nastąpi najpierw krótki rys historyczny.
Prawie aż do połowy XVIII wieku brukowane ulic były w Warszawie wielką rzadkością. W 1740 powołano pod kierunkiem marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego (to od niego pochodzi nazwa ulciy Marszałkowska) powołano w celu poprawy warunków sanitarnych w Warszawie Komisję Brukową. Miała ona za zadanie oczyścić miasto, zbudować kanalizację, doprowadzić czystą wodę, wybrukować ulice. Komisja doprowadziła do wybrukowania 222 ulic, głównie na Starym i Nowym Mieście. W mieście pojawiły się też tablice z nazwami ulic.
Początkowo ulci burkowano drewnianymi kostkami, dopiero później wprowadzono bruk kamienny ze starannie ociosanych kamieni. Dziś możmy go podziwiać np. na ulicy Długiej

Na przedmieściach i na wsi do brukowania używano mniej lub bardziej starannie ułożonych kamieni polnych – to, tzw. „kocie łby” – ot choćby takie jak na odcinku Nowoursynowskiej

Dziś do brukowania bardziej reprezentacyjnych traktów używa się kostki bazaltowej granitowej

Można też drogę albo ulicę wyłożyć cegła klinkierową, tak jak uczynio
z wiodącą od pałacu w Natolinie dawną aleją, a obecnie ulicą Pałacową
ulica Pałacowa
lub na starym mieście na ulicu Koziej

Ostatnio Krakowskie Przedmieście, zwane salonem warszawy wyłożono płytami z granitu, zrywając asfaltowy dywanik.

Niejako bękarcim potomkiem cegły klinkieorwje, jest stosowana dziś na masową skalę kostka betonowa tzw. koskta bauma. Uzywa się jej do wykładania chodzników, placów, oraz brukowania ulic, ot choćby takiej Arkadowej na Ursynowie
.
Pewnym etapem ewolucyjnym pomiędzy kocimi łbami lub burkiem kamiennym a dzisiejszą kostką betonową była stosowana na szeroką skalę w okresie PRL-u Trylinka, czyli sześcienne betonowe płyty (dodano 21.06 jak słusznie zauważył hrabua_piotr, to jest wynalazek przedwojenny )  Dziś w więkoszści ulice z niej wykonane pokryte są asflatowym dywanikiem, ale mi udało się na Augustówce sfotografować ulicę Anotniewską z nieruszoną trylinką
.

Szczeglnym rodzajem dróg są te wykonane z płyt betonowych. Z założenia tymczasowe, do czasu ukończenia budowy, jak to w Polsce bywa służą długie lata i z czasem coraz mniej przypominają normalne drogi.
Dla przykładu jedna z ulic na terenie Miasteczka Wilanów
.

Ps. Czasem jak asfaltowy dywanik się kruszy można mieć wgląd w przeszłość danej ulicy :-)

2009
06.20

Wpis na 20-tą akcję GTWb pt. Jeśli nie asfalt, to co? (czyli warszawskie drogi i dróżki)”.
W ramch kolejnej akcji GTWb postanowiłem ukazać jedną z najciekawszych „nawierzchniowo” ulic Ursynowa a może i Warszawy.
Obecna ulica Nowoursynowska powstała w miejscu starego traktu prowadzącego z Jazdowa, przez Służew do Czerska. Niegdyś, do końcówki lat 70-tych była jedną z dłuższych ulic/dróg w Warszawie, biegnącą z Południa na Północ przez cały praktycznie Ursynów i kawałek Mokotowa. Dziś istnieje w kilku ‘kawałkach’, poprzerywana nowymi ulicami i osiedlami. Na najdłuższym odcinku jej nawierzchnia zmienia się pięciokrotnie !, a na całej długości aż siedem razy !.
Swój bieg zaczyna jako zwykły leśny trakt na skraju Lasu Kabackiego,

by po przebyciu 800 metrów, przeistoczyć się w zwykły asfaltową uliczkę
.
Po kolejnych 600 metrach zanika w terenie, ale numeracja domów jest zachowana. Na nowo pojawia się kilometr dalej z nawierzchnią z granitowej (?) kostki.,

Po ok. 200 metrach staje się „nobliwym traktem” wykonanym z równo ociosanego i obrobionego kamienia
.
Po 800 metrach znów zmienia swój charakteri nawierzchnię i staje się prawie wiejską drogą, wybrukowaną kocimi łbami


Na wysokości ulicy Płaskowickiej przeobraża sie w nijaką, zrobioną z betonowej kostki osiedlową uliczką,
.
by na koniec od skrzyżowania z ulica Nugat stać się zwykłą ulicą z asfaltowym dywanikiem.

(akurat ten końcowy odcinek ‘asflatowy’ rozdzielony jest na dwa kawałki, przez osiedle powstałe na początku lat 80-tych ).

Na mapce poniżej można zobaczyć jak to wygląda w terenie


Pokaż Nowoursynowska na większej mapie

2009
06.19

Firma Michelin ma swojego ludzika z opon. Nasi rodzimi przedsiębiorcy z branży motoryzacyjnej, a konkretnie warsztaty zajmujące się wydechami i tłumikami samochodowymi nie są gorsi i też swoją maskotkę mają. Przy okazji pokazują co można zrobić z kawałków rur wydechowych. Pani i panowie oto w(y)dechowo dżentelmeni.
Pierwszy z panów został uwieczniony na Sadybie tuż przy ulicy Zielonej jakieś 2 lata temu, drugi dziś na Ursynowie (a dokładniej Wolicy) przy Nowoursynowskiej, nieopodal Arachidowej.

W(y)dechodwy dżentelmen z Zielonej

W(y)dechowy dzentelman z Nowursynowskiej

2009
06.16

Przeważająca większość powstałych w okresie międzywojennym budowli (nie koniecznie uznanych za zabytki) z terenu tzw.  Zielonego Ursynowa powstała albo w stylu neoklasycyzmu polskiego lub eklektycznym. Tu i ówdzie można natknąć się na przykłady modernizmu. Prawdziwymi perełkami są więc dwie funkcjonalistyczne wille.

Pierwszą sfotografowałem w Pyrach przy ulicy Białozora.  Niestety zza gęstej roślinności nie widać całej bryły budynku,  ale to co da się wypatrzeć wzbudza podziw.

Willa z ulicy Białozora


Druga willa znajduje się przy niewielkiej uliczce Kolbaczewskiej (tuż przy Karczunkowskiej), na terenie Dąbrówki.


2009
06.14
Jeziorko Powsinkowskie

Jeziorko Powsinkowskie (kliknij by zobaczyć duży obrazek)

Na pozór widoczek mało miejski.  Ot łódka, jeziorko, trzciny, drzewa rosnące nad brzegiem – jakby rodem z jakiegoś pojezierza, czy ‘prownicji’. Tymczasem nic bardziej błędnego.  Zdjęcie zrobiłem na brzegu Jeziorka Powsinkowskiego, nieopodal ulicy Europejskiej – jakieś 500 metrów od siedziby urzędu dzielnicy Wilanów i kilometr od miasteczka Wilanów.

Ps. zdjęcie to (jako jedno z trzech ), wysyłam na konkurs organizowany przez dzielnicę Wilanów pt. „Wilanów miejsca nieodkryte”

2009
06.11

Hello world!

Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start blogging!

2009
06.10

Z dawnej wsi Kabaty, do dziś pozostało niewiele, a i te nieliczne relikty szybko ustępują miejsca wytworom współczesnej „myśli” architektonicznej, której przykłady kilkukrotnie już prezentowałem.
Na samym skraju skarpy ursynowskiej stoi sobie mały, typowo wiejski domek z czerwonej cegły. Przynależy on do gospodarstwa przy ulicy Gąsek 78b.

P1160170

Niby nic, zwykły domek z dwuspadzistym dachem…
P1160172

P1160174
… i ceglanym murem wokół
P1160171
ale jak się przyjrzeć dokładniej to widać ślady przeszłości tych terenów.
Za dawnych czasów to był po prostu 30 dom we wsi Kabaty, o czym świadczy budka adresowa
P1160175
a potem przyszła cywilizacja i ulicom nadano nazwy oraz numery i tak oto pojawiły się tabliczki adresowe z nazwiskiem właściciela
P1160176
Swoją drogą ród Pyzlów bardzo rozpowszechniony był w południowo-wschodnich rejonach wielkiej Warszawy (a właściwie przedwojennej gminy Wilanów). Jego przedstawicieli można było spotkać na Sadybie, w Wilanowie, Powsinku i Powsinie

Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.