2009
06.20

Temat 20-tej akcji Grupy Trzymającej Warszawskie blogi brzmi „Jeśli nie asfalt, to co? (czyli warszawskie drogi i dróżki)”. Ja pokaże właśnie „to co”. Ale zanim to nastąpi najpierw krótki rys historyczny.
Prawie aż do połowy XVIII wieku brukowane ulic były w Warszawie wielką rzadkością. W 1740 powołano pod kierunkiem marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego (to od niego pochodzi nazwa ulciy Marszałkowska) powołano w celu poprawy warunków sanitarnych w Warszawie Komisję Brukową. Miała ona za zadanie oczyścić miasto, zbudować kanalizację, doprowadzić czystą wodę, wybrukować ulice. Komisja doprowadziła do wybrukowania 222 ulic, głównie na Starym i Nowym Mieście. W mieście pojawiły się też tablice z nazwami ulic.
Początkowo ulci burkowano drewnianymi kostkami, dopiero później wprowadzono bruk kamienny ze starannie ociosanych kamieni. Dziś możmy go podziwiać np. na ulicy Długiej

Na przedmieściach i na wsi do brukowania używano mniej lub bardziej starannie ułożonych kamieni polnych – to, tzw. „kocie łby” – ot choćby takie jak na odcinku Nowoursynowskiej

Dziś do brukowania bardziej reprezentacyjnych traktów używa się kostki bazaltowej granitowej

Można też drogę albo ulicę wyłożyć cegła klinkierową, tak jak uczynio
z wiodącą od pałacu w Natolinie dawną aleją, a obecnie ulicą Pałacową
ulica Pałacowa
lub na starym mieście na ulicu Koziej

Ostatnio Krakowskie Przedmieście, zwane salonem warszawy wyłożono płytami z granitu, zrywając asfaltowy dywanik.

Niejako bękarcim potomkiem cegły klinkieorwje, jest stosowana dziś na masową skalę kostka betonowa tzw. koskta bauma. Uzywa się jej do wykładania chodzników, placów, oraz brukowania ulic, ot choćby takiej Arkadowej na Ursynowie
.
Pewnym etapem ewolucyjnym pomiędzy kocimi łbami lub burkiem kamiennym a dzisiejszą kostką betonową była stosowana na szeroką skalę w okresie PRL-u Trylinka, czyli sześcienne betonowe płyty (dodano 21.06 jak słusznie zauważył hrabua_piotr, to jest wynalazek przedwojenny )  Dziś w więkoszści ulice z niej wykonane pokryte są asflatowym dywanikiem, ale mi udało się na Augustówce sfotografować ulicę Anotniewską z nieruszoną trylinką
.

Szczeglnym rodzajem dróg są te wykonane z płyt betonowych. Z założenia tymczasowe, do czasu ukończenia budowy, jak to w Polsce bywa służą długie lata i z czasem coraz mniej przypominają normalne drogi.
Dla przykładu jedna z ulic na terenie Miasteczka Wilanów
.

Ps. Czasem jak asfaltowy dywanik się kruszy można mieć wgląd w przeszłość danej ulicy 🙂

Rating: 5 stars


related post

15 komentarzy

Dodaj własny komentarz
  1. Pełen przegląd 😉 Z nich wszystkich rowerkiem najlepiej się jeździ po kostce bauma… dziurawy asfalt oraz kocie łby to Zuo!

  2. Zrobiłeś wspaniały przegląd rozmaitej maści bruków z imponujaca dozą historii! Chylę czoła!

  3. Nie lubię bruków – chodzę w szpilkach i nogi można sobie połamać.

  4. Chyba pozostaje mi się podpisać pod tym co slavkosnip

  5. Dwa uzupełnienia do Twojego wpisu:

    1. Zdjęcie podpisane „Dziś do brukowania bardziej reprezentacyjnych traktów używa się kostki bazaltowej” przedstawia kostkę granitową. Bazaltowa jest prawie czarna.

    2. Fragment o trylince sugeruje, jakoby był to wynalazek PRL-u. W rzeczywistości jest to patent inż. Władysława Trylińskiego z 1935 roku i używana była już przed wojną.

    hrabia_Piotr.

    PS. A i tak najciekawsze miejsce jest w moim wpisie 😉

  6. Interesujacy przeglad nawierzchni!:)

  7. no właśnie, jeśli nie asfalt, to co?… dziura 🙂
    pzdr

  8. Zgoda, kostka historyczna jest malownicza, ale do jazdy tylko równy, niemiecki asfalt 🙂

  9. Super przegląd. 🙂
    Ja tam lubię inne nawierzchnie, mimo, że bywają upierdliwe w użytkowaniu, ale niewątpliwie maja swój urok. 🙂

  10. Te wszystkie bruki są jakieś takie mdłe w samym założeniu, ja kocham płyty betonowe zbrojone, takie z dziurkami, bo to jest zajebisty konkret. Patrząc na nie, czuć tę moc, surowość, potęgę.

  11. Te płyty z Wilanowa są świetne, I’m loving it!

  12. Szkoda, że wciąż tak powszechnie stosowana jest tandetna kostka bauma, chociaż w bardziej reprezentacyjnych miejscach faktycznie coraz częściej pojawiają się szlachetniejsze materiały. Ciekawe i wyczerpujące opracowanie tematu 🙂

  13. Bruk rządzi 🙂 Ceglanki też niczego sobie, np. resztki ceglanek w lesie pod Otwockiem.

    A na Odolanach jest sporo trylinki, czasami z resztkami asfaltu na niej 😉

  14. ja mogę powtórzyć komentarz z poprzedniego wpisu – bardzo miło było mi poznać tyle nawierzchniowych wiadomości:)

    @meteor2017, oj, odolańską trylinkę to moja pupa nieźle pamięta… straszne przerwy miedzy tymi płytami powodowały że błogosławiłam każdą napotkaną plamę asfaltu…;]

  15. Ten klinkier na Koziej jest strasznie luźno ułożony, dzwonił i ruszał się pod kołami roweru 😉

Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.