2009
06.05
06.05
Powracając z niedzielnej przejażdżki rowerowej, postanowiłem ‘zawadzić’ o ulicę Żołny. Natknąłem się na niej na ‘wspaniały’ przykład mody architektonicznej z początku lat 90-tych ubiegłego stulecia. Tfurca tego projektu chyba się nieco zapatrzył na chińskie pagody.






Rubeus, a może Ty wyjechałeś do Chin i stąd te zdjęcia
Dżizas, maj lord! To już nie wiem, czy to jest gorsze, czy gargamele…
Ała. To boli.
Się czepiacie, budynek jest zajebisty! Z fantazją trzeba życ, z fantazją!
))))
No, kosmzarek niczego sobie. Ma jeden plus – duże okna.