2009
07.30
Piaseczno. Niby tak blisko Warszawy i Ursynowa, ale przez to paradaksolanie tak daleko, że jakoś ciężko mi się zebrać by je porządnie zwiedzić. Miasto to przedziwne; gwałtowny rozwój terytorialny sprawił, że z jednej strony zachowało swój małomiasteczkowy charakter, miejscami nawet bardziej ‘wiejski’, a z drugiej strony bliskość Warszawy i napływ nowych mieszkańców sprawiły, że rozrosło się w dość sporych rozmiarów blokowisko.
Ponieważ bloki mam na co dzień, to Piaseczno przy tych nielicznych pobytach zwiedzałem pod kątem ‘historycznym’ – podziwiałem rynek i starą część miasta, kościół parafialny i stary cmentarz rzymsko-katolicki.





Jest jeszcze całkiem sporo miejsc i obiektów, które widziałem przelotem i nie obfotografowałem, ale i tak w miarę przyzwoitą kolekcję zdjęć z piaseczyńskich wycieczek, można oglądać Tu .
2009
07.29
Na łące nieopodal jeziorka Powsinkowskiego w Wilanowie, jakiś czas temu napotkałem konia umaszczonego niczym mustang z amerykańskich prerii.





2009
07.28
Przy okazji wizyty 22 lipca w muzeum kolejnictwa, prócz pokazywanej w poprzedniej notce salonce Bieruta, pstryknąłem kilka zdjęć pociągu pancernego. O historii tego potwora można poczytać tu i tu, oraz tu











2009
07.28
22 lipca, niegdyś za PRL hucznie obchodzonego święta państwowego, Muzeum Kolejnictwa zorganizowało swego rodzaju festyn. Na peronach na których kłebił się tłum w różnym wieku,

ustawiono plansze z PRL owskimi plakatami propagandowymi


Nie zabrakło czerwonych goździków (można było je zakupić na specjalnym stoisku)

oraz towarzyszek i towarzyszy w czerwonych krawatach


a także dwóch kultowych aut :
Syreny

oraz Warszawy:

Pretekstem do zaorganizowania imprezy było sprowadzenie do siedziby muzeum salonki PRL-owskich dygnitarzy, Bieruta i Gomułki, która przez wiele lat stała zapomniana na Szczęśliwicach.



Jak podano na stronie Cykmyk.pl, w wagonie zachowane są oryginalne wnętrza z czasów Bieruta: piec kaflowy na węgiel, rzadka w tamtych czasach kabina prysznicowa, skórzane fotele, kanapy, stół i cenne intarsje – wyklejane z małych kawałków drewna obrazy przedstawiające planowaną dopiero Trasę W-Z i polskie miasta


Do zwiedzania salonki od razu ustawiła się kolejka,

ale wraz z lavinką postanowiliśmy w niej nie stać i najpierw rzucić okiem na parowozy stojące na plenerowej eskopozycji Muzeum Kolejnictwa (ale o tym, w najbliższej notce )
2009
07.23
Przy ulicy Puławskiej, nieopodal ulicy Pelikanów, nie tak dawno temu stanął nieco ‘kosmiczny’ budynek biurowo-magazynowy firmy Warsfoll. Jego projekt powstał w 2006 roku. i jest jednym z ciekawszych budynków w warszawie łączących w swojej konstrukcji szkło, beton i stal.







2009
07.22
Dom Handlowy Merkury przy Słowackiego, nieopodal placu Wilsona, należący do Żoliborskiej WSS „Społem”, jest jak dla mnie jedną z ‘ikon’ Warszawskiej architektury, a na pewno tej części Warszawy. Kiedy go otwierano pod koniec lat 60-tych, mieściła się w nim również restauracja.








2009
07.20
Pogoda na przełomie czerwca i lipca serwowała nam w Warszawie deszcz na przemian ze słońcem. A taka aura to najlepsza okazja do upolowania tęczy. Mi co prawda ostatnio ta sztuka się nie udała, ale zaprezentuję zdjęcia archiwalne sprzed paru lat, na których uwieczniłem tęczę nad kawałkiem Kabat.





Jak się dobrze przyjrzeć, to okazuje się, że w pewnej chwili utworzyła się w tle druga tęcza


Ps. To jest wpis na XXI akcję GTWb – Paski
2009
07.04
Kategoria:
Varia /
Tagi: brak tagów /
Przerwa na regenerację ciała i ducha. Powracam po 20-tym.

2009
07.03
Kategoria:
Varia /
Tagi: brak tagów /
Skorzystałem z promocji i zarejstorwałem sobie nową domenę dla bloga
nowy/alternatywny adres to :
www.warszawawobiektywie.waw.pl
2009
07.02
Na ursynowie tu i tam zachowało się jeszcze trochę drewnianych chałup – w stanie różnym. Od prawie całkowicie zruinowanych, do nadal zamieszkanych i całkiem nieźle się trzymających.
Zdjęcia pochodzą z terenów :
I. Wolicy





II. Kabat i Moczydła




III. Grabowa, Krasnowoli, Pyr oraz Wyczółek





