To, co za parkanem, to też wieś, tyle, że mentalna. Ludzie ze wsi, którzy muszą mieszkać w mieście i im z tym źle, budują sobie coś, co jak najbardziej przypomina im wieś.
Ależ skąd. Oni są przekonani, że najgorsza hołota to ta, co nie ma parkanu, i trzeba się od niej odgrodzić. Oczywiście, psa wyprowadzą poza swój parkan, a jakże.
Przy okazji niezłe koszmarki na pierwszej focie.
Aagggghr, kojarzy mi się to z poprzednią pracą. Apage!!!
Hm,ciekawy sposób rozwiązania…kominów? Ojoj.
Właśnie, może to nie osiedle domków tylko prywatne zakłady krematoryjne? Wtedy wiele by to wyjaśniało.
Nawet ciekawe te ursynowskie kontrasty… Ostatnio właśnie widziałem podobny obrazek… Na Ursynowie… Domki, a tuż obok pole…
W Powsinie podobnie jest, po jednej stronie płota kapusta a po drugiej ogródek i segmenty.
To, co za parkanem, to też wieś, tyle, że mentalna. Ludzie ze wsi, którzy muszą mieszkać w mieście i im z tym źle, budują sobie coś, co jak najbardziej przypomina im wieś.
Ależ skąd. Oni są przekonani, że najgorsza hołota to ta, co nie ma parkanu, i trzeba się od niej odgrodzić. Oczywiście, psa wyprowadzą poza swój parkan, a jakże.
A propose parkanów i Polaków bardzo trafny rysunek:
http://rysunki.bardzofajny.net/polakow-portret-przasny/