10.01
30 lat temu, na przełomie lat 70-tych i 80-tych XX wieku, w odległości 150 metrów od
brzegów Jeziorka Czerniakowskiego wyrosło osiedle ok. 20-tu, 14-to kondygnacyjnych punktowców.
W przeciwieństwie do opinii kolegi z blogu warszawa78, nie uważam, że osiedle jest brzydkie. Owszem od strony
Powsińskiej, z linią wysokiego napięcia niemalże na pierwszym planie, nie wygląda najciekawiej, ale mało które
osiedle złożone z wysokich bloków prezentuje się (zwłaszcza z taką wstawką) atrakcyjnie.
Sama architektura bloków jest bardzo ciekawa i raczej mocno ‘eksperymentalna’. W oczy
rzuca się najpierw 14-ta kondygnacja w postaci nieco wciętej ‘nadstawki’, ale na takie
rozwiązanie można natknąć się na innych osiedlach w Warszawie.
Tym co wyróżnia bloki z Bernardyńskiej jest niezwykły układ balkonów z niemalże
kuriozalnymi trzema balkonami, wyrastającymi na przedostatnich kondygnacjach
z gładkich płaszczyzn ścian szczytowych










