2009
10.30
10.30
Dwa tygodnie temu z okazji niespodziewanej anomalii pogodowej, przez blogosferę przetoczył się chóralny jęk wieszczący, że oto mamy koniec jesieni, że pobyła ona sobie 10 dni, itepe, itede…
A tymczasem za oknami mamy piękną złotą jesień. Liście drzew mienią się wszystkimi odcieniami pomarańczy i czerwieni, ale najwięcej jest żółtego
Zdjęcia wykonane na Kabatach i Polu Mokotowskim







