10.20
Choć temat 24 akcji GTWb brzmi – „Mimozami jesień sią zaczyna, złotawa, krucha i miła…”, to tej ‘zwykłej’ jesieni u mnie nie będzie ![]()
Jesień to również czas ‘warzywnych’ żniw. A najpopularniejszym warzywem uprawianym w Warszawie (tak, tak, to nie żadne pomyłka ) jest kapusta. W tym roku można ją spotkać nie tylko na polach np. powsińskich, ale również na rabatkach w jednym z najelegantszych warszawskich parków.
Zarząd Oczyszczania Miasta wpadł bowiem na pomysł obsadzenia kilku klombów w parku Ujazdowskim ozdobnymi odmianami kapusty







Jak dla mnie bardzo fajny pomysł i rabatki prezentują się bardzo ładnie. Zresztą ostatnim czasy ZOM ma niekonwecjonalne pomysły na miejską zieleń - były już słoneczniki, len, kosmos oraz… tytoń.
Ps. Mniejsza, półkolista rabatka znajduje się od strony Placu na Rozdrożu przy kasakdzie wodnej, duże natomiast w części parku od strony ul. Pięknej




Złoto jest – zaliczone. Przepiękne kwiaty.Buziaczki.
O raju, ale kolorowe te twoje kapuściane mimozy!
„Kapustami jesien sie zaczyna”, parafrazujac:)))
Hę? A to jasnożółte z trzeciej foty to może kalafior??? ;-D
Ciekawy jestem jak szybko zniknie ta kapusta. No chyba, że ona jakaś trująca czy coś
@as – tak jakoś mi się skojarzyło. jeszcze kilka dni temu nie miałem pomysłu na notkę i byłoby ‘sztampowo’ lub nieco listopadowo
@meteor – a licho wie, co to za kwiatki
@didixi – i dla tego mi się podobają
@schwefel – z tego co mówiła rzeczniczka ZOM-u w antyradiu (to dzięki niemu natrafiłem na ten trop ), ona jest jaknajbardziej jadalna.
Ja tam jestem cienki z biologii jak suchy liść, ale kolory mi się podobają
Piękne, piękne, że aż mięknę ;]
Niedawno byłem w Ujazdowskim i – jako antytalencie kwiaciarsko-ogrodnicze – uchachałem się nieźle, podziwiając kapustę ozdobną z rzucikami białymi i liliowymi. Natychmiast wyobraziłem sobie zagon fioletowych porów, pomarańczowego szczypiorku czy błękitną fasolkę. Wizje jak po nawdychaniu się kleju biurowego „Plastuś”…
Ka Pu Sta! No umarłam, Rubeusie wygrałeś internet
p.s. I ja przecież byłam w tym parku niedawno i nie zwróciłam uwagi…. No!
Piękna ta kapusta.
Może jeszcze wyjrzy słonce i po pracy skoczę zobaczyć.
W ogóle super pomysł… Hmmm, ja mam zaraz skojarzenia jakieś dziwne, ale może to przez dzielnicę w której mieszkam.
@skrzypi – fajnie, że zajrzałeś skuszony automatycznym blipnięciem

@lavinka – ja usłyszałem o kapuście w antyradiu – bo tak to bym przegapił
@wczoraj i dziś – mnie nie tyle co same roślinki podobają, co niekonwencjonalne podejście do zieleni. a co do kolorowych warzyw – czemu nie
@karska – ja mam we wcześniejszych notkach : zbiór cebuli, pole po ziemniaczanych wykopkach i zbiorze ‘zwykłej’ kapusty, oraz dorodne słoneczniki – wszystko uwiecznione w max. odległości 15-20 min jazdy rowerem od domu. Tylko żniw nie
udało mi się uchwycić, bo mało zbóż rośnie w mojej okolicy.
@rubeus – tak, to niewątpliwie fajne, ale jako prosty człowiek myślę o warzywach przede wszystkim w kategoriach żywieniowych. I np. granatowy szczypiorek na kanapce, posmarowanej różowym masłem… YYYYYYYY
ostatnio czytałem artykuł w którejś z stołecznych gazet na ten temat i zachodziłem w głowę jak to układa się wizualnie – teraz już wiem
ciekawy pomysł, nie jest nawet tragicznie a zawsze kolorki zostają trochę dłużej
Te kapusty i inne pomysły miejskich ogrodników są coraz ciekawsze. Niezwykle ożywiły się klomby i trawniki w naszym mieście! Zwłaszcza w tak ponury czas jaki teraz mamy przy tej aurze miło jest zawiesić wzrok na tych bajecznych kolorach!;)
@miasto wu – Tekst był w Gazecie Stołecznej.
@slavkosnip – jak pisałem wcześniej, mi również się takie pomysły podobają.
Właśnie pomyślałem o bigosie
Nie wiedziałem o tych klombach, może się tam wybiorę.