9:27 pm praga
U zbiegu ulic 11 Listopada i Szwedzkiej, stoi sobie nieco zaniedbany budyneczek z czerwonej cegły, niegdyś pomalowany na biało (pobielony?).

Wg. karty informacyjnej zabytku, powstał on pomiędzy 1910 a 1914 rokiem i enigmatycznie został opisany jako budynek gospodarczy.
Wbrew temu co można znaleźć w sieci (i na co ja pierwotnie się nabrałem i tu napisałem), nie jest to budynek rogatki bródnowskiej, a jedno z trzech zabudowań miejskiego składu kamienia brukowego, który zaczął działać w tym rejonie ok. 1914-1915 r. Rogatki istniały w sąsiedztwie nasypu Kolei Nadwiślańskiej, bardziej na północ od omawianego miejsca.
Po II wojnie światowej, w latach 1944 – 1956, w historycznych murach, bezpieka urządziła katownię, wg. relacji świadków jedną z najgorszych. Potem pełniła różne funkcje, a do niedawna mieści się tam skup metali kolorowych.
Od frontu budyneczek prezentuje się całkiem zgrabnie, stylem nawiązuje do sąsiadujących przez ulicę zabudowań Koszar 2. Orenburskiego Pułku Kozaków.




30 lis 2009 o 9:29
Żal, że taki ciekawy budynek z historią niszczeje…
30 lis 2009 o 14:44
Ot, ciekawostka! Niegdy nie zwróciłem na ten budyneczek większej uwagi.
30 lis 2009 o 16:27
@stolica – Nie wiem jak w środku, ale na zewnątrz budynek jest w stanie ‘zadawalającym’. To, że miał ‘lokatora biznesowego’ , uchroniło go od ruinacji.
Co będzie dalej nie wiadomo.
@hrabio – ja musiałem trochę poszperać w sieci, aby dojść co to za budyneczek.
30 lis 2009 o 20:50
Oj tam, zawsze można go przemalować na różowo a w środku walnąć salon gier i kebab.