2009
12.11
12.11
Jeżdżenie rowerem po mieście, z dala od głównych dróg, czy tras przelotowych, myszkowanie po bocznych uliczkach
daje możliwość odkrycia niecodziennych budynków.
Przy jednej z uliczek Wilanowa (a dokładniej – Powsinka), natknąłem się jakiś czas temu na niebrzydką willę z basztą

Mam takie mgliste wrażenie, że właściciele tego budynku chcieli otrzymać coś, co miałoby posmak śródziemnomorski,

w pełni pojawia się to, jak popatrzy się na bryłę budynku, tak aby baszta była na pierwszym planie

Wiele uroku budynkowi dodaje kopuła zwieńczona latarnią



