12.12
Gdzieś tak pod koniec stycznia wybrałem się na mały spacer do Powsina nad Staw Powsiński zwany również Jeziorem Torfowisko.
Droga nad jezioro wiodła wzdłuż niewielkiego cieku wodnego
a nad samą „wodę” dotarłem ścieżką pośród trzcin
które zajmują spory kawałek tafli nieopodal brzegu
Najpierw trzymałem się tuż przy trzcinach i spacerowałem wzdłuż zakamarków linii brzegowej
odkrywając różne ciekawostki
i widoczki
Po jakimś czasie zaryzykowałem wyjście na bardziej otwartą przestrzeń
Mały ups… W pobliżu zabudowań do strony Powsina, tafla nie była całkiem zamarznięta
Ps. Tak, miałem pietra jak właziłem na lód i sam się sobie dziwiłem, że się na to odważyłem.


