2009
12.06
12.06
Kilka tygodni temu na Batorego, tuż przy skrzyżowaniu z Al. Niepodległości, pojawiła się Nysa. Ale nie taka zwykła, tylko mobilny (w teorii) obiekt reklamowy.
Na pierwszy rzut oka zarówno od przodu,
jak i z tyłu wydaje się być w całkiem niezłym stanie (ma nawet rejestrację całkiem nową)
Ale gdy zerknąłem do środka, ujrzałem obraz nędzy i rozpaczy
Ps. Jak się przyjrzałem bliżej, to okazało się, że silnika też nie było, więc jakim cudem Nysa dostała rejestrację ? Bo na miejsce ‘postoju’ mogła zostać doholowana.








Może ją przynieśli w częściach i skręcili na miejscu?
„silnika też nie było, więc jakim cudem Nysa dostała rejestrację ?”
Przy rejestracji silnika się nie okazuje
)
Ale rzeczywiście jeśli ma aktualny przegląd techniczny, to to może być przekręt