2010
01.11

W 1840 roku, Ksawery hrabia Pusłowski szambelan cesarski na gruntach należących do folwarku Wierzbno, położonych na przeciw Królikarni, po drugiej stronie drogi Puławskiej wybudował dwór, a na gruntach do niego przyległych założył folwark.
Budynek klasycystyczny budynek na planie litery T z czterokolumnowym portykiem jońskim zaprojektował wzięty architekt tamtego okresu Wojciech Bobiński. Odbywał on praktyki u: Józefa Lessa, Adolfa Schucka, Alfonsa Koprzywnickiego i Jana Gaya. Bobiński jest autorem przebudowy Instytutu dla Głuchoniemych i Ociemniałych w Warszawie oraz przebudowy pałacu Przebendowskich, projektantem licznych domów i kamienic w Warszawie, sklepów, pałaców i kościołów. Wykładał architekturę cywilną w Szkole Sztuk Pięknych (rok akademicki 1859/1860), był urzędowym budowniczym Komisji Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, pełnił również stanowisko Budowniczego Banku Polskiego.
Wokół dworu założono dość rozległy park, którego pozostałości istnieją po dziś dzień.
W 1849 roku, gdy hrabiemu Pusłowskiemu udało się kupić Królikarnię, Ksawerów przekazany został na potrzeby Instytutu Dzieci Moralnie Zaniedbanych.

Po 1945 roku, dwór wraz z parkiem został znacjonalizowany i mieściły się tam różne instytucje. Po 1991 roku ulokował się tam Urząd Generalnego Konserwatora Zabytków, a obecnie mieści się tam Departament Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, będący następcą wspominanego urzędu.
W latach 70-tych (?) kawałek terenu parku od zachodu został zabrany pod budowę bloków przy Al. Niepodległości. Część dawnego parku znajduje się również we władaniu Uniwersytetu Warszawskiego a dokładniej Ośrodka Dydaktycznego Ksawerów.
Z racji ‚urzędowych’ gospodarzy dworu nie da się o tak obejrzeć – w okresie gdy nie ma liści widoczny jest zza ogrodzenia i można zrobić jako takie fotki frontu i północnej strony. Ja chcąc zrobić przyzwoite ujęcie frontowej części, nieprzesłoniętej gałęziami, oraz stylowej latarni, naraziłem się dwóm ochroniarzom.

Nie najlepiej jest z robieniem ‚tyłu’ dworu – teren wokół bloków jest ogrodzony i czasem trudno się tam dostać,

ale jak się tam już wejdzie można zrobić ładne ujęcia elewacji południowej, otwierającej się na park.

Natomiast na teren Uniwersytecki można swoobdnie wejść i porobić zdjęcia bez ograniczeń

Rating: 5 stars


related post

  1. No ładne cacko 🙂

  2. Zdjęcia jak i obiekt grzechu warte 😉

  3. Dworek śliczności. Mogę w nim zamieszkać.
    Przeczytaj, proszę, komentarze do mojego dzisiejszego wpisu. Robi sie wesoło.

  4. niestety nie można go zwiedzić…i zdjęcia zrobione tak jak i moje zza ogrodzenia ;/ Polacy to jednak nie potrafią zrobić pieniędzy z prostej rzeczy…:(

  5. Część parku pod budowę bloków przy Al.Niepodległości został zabrany w latach 60-tych ( budynki powstały w 1965). Akurat się składa że od kilkunastu lat mieskzam w okolicy. Udało mi się raz wejść, wystarczyło stać przed pałacem przez kilka chwil grzecznie poprosić o możliwość wejścia i tylko na parę sekund można wejść, ale warto ( a uwieżcie mi nie wszedłem tam bo jestem jakims znajomym polityka, lub wręczyłęm łapówkę temu ochroniarzowi, po prostu bardzo miły pan i tyle). Oczywiście przy tzw. szybkim zwiedzniu prawie niczego nie można było zobaczyć ale trochę pamiętam: od przodu fasady jest dosyć spora sala, dalej wyznaczony jest wąski korytarz który prowadzi do sali plenarnej ( duży stół nie zbyt zabytkowy, tzw. czerwona sala, od koloru który tam dominuje.

Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.