2010
08.19
08.19
Koncepcja wpisu z miejsca które jest między Warszawą a… Warszawą jakoś się mi nie skrystalizowała, więc sięgam do archiwaliów i zapraszam do obejrzenia zdjęć zrobionych na pograniczu Warszawy i gminy Konstancin-Jeziorna. Widoczki pochodzą z terenów wsi : Kierszek, Bielawa, Okrzeszyn, Kępa Okrzeska, Kępa Oborska.





Ps. To jest wpis na XXXIV akcję GTWb pt.: „w drodze czyli gdzieś między Warszawą a…”




Oj, jesiennie jakoś na tych zdjęciach…
Hm, interesujacy mostek, czy jest tam jakiś kesz?
Bardzo sympatyczne zdjęcia. Szczególnie pierwsze mi sie podoba. Wydaje mi się, że Konstancin należy do W-wy, ale mogę sie mylić.
@varshava – jakoś tak wyszło
latem fociłem głównie samo miasto Konstancin-Jeziorna
@lavinka – mostek należy do prywatnej posesji i kesza tam raczej nie ma
@hanula – K-J częścią Warszawy ? Nie, nigdy w życiu
E nie, Konstancin to na szczęście nie Warszawa. I niech tak zostanie
Kiedyś ze znajomymi zabłądziliśmy samochodem w wielkiej metropolii, jaką jest Bielawa, i nie mogliśmy znaleźć wyjazdu
))
Wierzby – to jest to, czego chyba najbardziej mi brakuje w krajobrazach zachodniej Polski.
@ikroopko – wierzby w okolicy, którą uwieczniłem to zasługa Olędrów, którzy do II wojny zamieszkiwali na Kępie Okrze(w)skiej.
Fot. nr. 3: Tak jakoś balans bieli chyba za-szwankował… ale efekt końcowy wyszedł nietypowo i dosyć interesująco. W samym Konstancinie byłem i czy foty mam… tego… E, chwila – stop! Mam, mam zdjęcia… W ostatniej chwili mi się przypomniało, że gdzieś na jakiejś starej płycie (która się kurzy) zapewne leży trochę fotek. Co do mostka – fajny. Tylko może trochę szkoda, że należy do prywatnej posesji. A co do przynależności Konstancina do Warszawy to oczywiście jest to nieprawdą – Warszawa nie „opiekuje” się Konstancinem, to osobne miasteczko.
Robercie – foto nr 3 robione było przy strasznie nędznym świetle i mglistej pogodzie jakoś tak w listopadzie.
@robert – foto robione w mglisty i pochmurny listopadowy dzień, jakoś tak ze 3 lata temu.
Szkoda,że mostek okazał się prywatny. Ale na niedawnej wycieczce odkryłam z Rubeusem inny mostek i ten się nadaje dla odmiany. Niestety skończyły się logbooki, kesz będzie innym razem