2010
09.20

Temat okrągłej 35-tej akcji Grupy Trzymającej Warszawskie blogi brzmi „To co lubię w moim mieście”. Nie powiem, miałem zgryz co wybrać do zaprezentowania w akcyjnym wpisie. Po długim namyśle doszedłem do wniosku, że chyba najbardziej w Warszawie (przynajmniej tym kawałki, po którym regularnie się poruszam) lubię przydomowe ogródki i ukwiecone balkony. Szczególnie wiosną uwelbiam spacerować między blokami i domami, zaglądać do ogródków i podziwiać kwitnące rośliny. Jesienią z kolei wszędzie w około robi się kolorowo od zmieniających swoją barwę liści drzew, a i późnym latem też jest ładnie tu i ówdzie.

Balkon

Rating: 5 stars


related post

  1. Bez wątpienia na brak zieleni nie możemy narzekac:-)

  2. I to jest właśnie wyższość osiedli socjalizmu nad osiedlami kapitalizmu: jest miejsce na trawniki, ogródki, klomby itp.

  3. Ja tam z krzakami jestem nie-za-pan-brat. Drzewa, to i owszem, trawka też, ale już krzaki i kwiaty to ni-chu-chu 😉

  4. nice.

  5. Rzeczywiście, „kapitalistyczne” osiedla są takie sterylne, a szczytem fantazji ogrodniczej jest tuja. Ale nic, tam też kiedyś wyrosną drzewka i kwiaty 🙂

  6. A co lubisz późną jesienią (i w zimie), gdy to wszystko przenosi się na antypody?

  7. Ursynów jest pięknie zielony. Pamiętam, jak go budowano; od razu sadzono takie malusie krzaczorki. Dziś to już drzewiszcza. Pozdrawiam!

  8. Miasto bez zieleni byłoby kamienną pustynia, we Wocławiu też jej, na szczęście, nie brakuje;)

Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.