10.28
Zdjęcia z Warszawy i okolic
W Powsinie przy ulicy Przekornej, niedaleko rozjazdu prowadzącego do Parku Kultury, powstaje nowy, nawet ładny budynek.
Inwestor zdecydował się wykończyć ściany w sposób imitujący mur pruski.
Nie jestem do końca pewien, ale sądząc po wysuniętych za obrys budynku przeszklonych „wykuszach” i układzie wyjść/wyjść – będzie to coś z przeznaczeniem usługi gastronomiczne (lokalizacja moim zdaniem bardzo odpowiednia) i może częściowo mieszkalne ?.
W każdym razie budynek za wykończenie linii okien i same okna ma u mnie dużego plusa.
Przed kolejnym pokazem współczesnej, polskiej myśli architektonicznej chciałem pokazać pewien stary dom z ulicy Europejskiej w Powsinku.

Co mi się w nim podoba ? Bo przecież na pierwszy rzut oka, to zwykły murowany dom wiejski, tyle że trochę bardziej zadbany niż to się zazwyczaj zdarza.
Podoba mi się, to że choć bryła zachowuje niemalże „klasyczny” kształt (o ile można tak to nazwać ) murowanego domu wiejskiego (takich jakich wiele wciąż można napotkać nie tylko na niegdyś wiejskich terenach wielkiej Warszawy ) to trochę się od nich różni.
Uwagę zwraca przede wszystkim bardzo ładny ganek z dużymi oknami
oraz boniowanie na narożach ścian

Wszystko to sprawia, że budynek powstały ok. 1927 nosi cechy stylu popularnego w XX-leciu międzywojennym – neoklasycyzmu narodowego.
Chyba zgodzicie się ze mną, co do tego, że jest w Warszawie kilka kładek-ikon. Kładek, które dla przeciętnej osoby urodzonej w Warszawie lub dłużej tu mieszkającej i choć trochę znającej miasto, są czymś niezwykle charakterystycznym, jednoznacznie się z tym słowem kojarzącym.
1. Kładka nad Trasą Łazienkowską
2. Kładka nad Górnośląską
3. Książęca
4. Tamka
(Ps. jestem skłonny uznać argumentację, że najbardziej ‘wżynające’ się w pamięć są dwie pierwsze. )
Ps. To jest wpis na XXXVI Akcja GTWb pt. „Mosty, mostki, kładki…”
W zachodniej części Pola Mokotowskiego, nieopodal gmachu Biblioteki Narodowej, natknąć się można na urocze i pomysłowe (moim zdaniem) niby mostki, utworzone z betonowych bloków zanurzonych w wodzie, prowadzące przez odnóża i zakola sztucznej sadzawki.
Ps. To jest wpis na XXXVI Akcja GTWb pt. „Mosty, mostki, kładki…”
W zeszły piątek miałem okazję pozwiedzać teren Instytutu Lotnictwa na Okęciu przy okazji imprezy „Noc w Instytucie Lotnictwa”.
Na tę jedną noc, instytu zazwyczaj zamknięty dla postronnych otwiera swoje podwoje i pozwala co nie co pozwiedzać. Przy okazji wiele obiektów jest fantastycznie podświetlonych.
I choć moja ‘maupa’ Panasonic Lumix TZ-3 nie umywa się do sprzętów, jaką dysponuje spora część osób, z którymi ‘grupowo’ fotografowałem tego dnia, to udało mi się zrobić kilka fajnych ujęć.
Więcej ‘wybranych’ tu -> Noc w ILocie
Wielka Warszawa pełna jest niewielkich, często nieco zapomnianych osiedli, położonych na terenach, gdzie na co dzień rzadko się zagląda.
Tak jest i z Śliwicami, a właściwie (zgodnie z przedwojenną nazwą) – Kolonią Śliwice. Stanowi ona zespół niewielkich budynków z ogrodami, w kwartale ulic Gersona, Szernera, Witkiewicza i Kotsisa.

Budynki powstały w latach 1937-1939 na terenie dóbr golędzinowskich i miały być w założeniu przyczółkiem, zaczątkiem nowej dzielnicy mieszkaniowej na prawym brzegu Wisły – czymś na kształt drugiego Żoliborza. W planach zabudowa miała rozwinąć się na południe, aż do nasypu kolejowego na Golędzinowie (tj. mniej więcej do obecnej ulicy Golędzinowskiej / ronda Żaba / ) na północ po Pelcowiznę (czyli obecnie po Trasę Toruńską), a od zachodu granicę stanowić miała Wisła, od wschodu tereny kolei. Nazwa kolonii pochodzi od pobliskiego carskiego fortu Śliwice (Jasińskiego).
Po wojnie o pomyśle zapomniano, a zamiast tego wybudowano na okolicznym terenie magazyny i hale FSO, które otaczają teren kolonii z 3 stron, a ulica Jagielońska, wyraźnie odcina od reszty miasta.
Na zabudowę Śliwic składa się w sumie ok. 40 modernistycznych piętrowych budyneczków z ogrodami, ustawionych zazwyczaj w zabudowie bliźniaczej, gdzieniegdzie przetykanych współczesnymi budynkami. Spora część zabudowy Śliwic zachowała swój oryginalny przedwojenny kształt,


inne uległy mniejszej


lub większej przebudowie

Chyba w latach 50-tych (?) po północnej stronie Szernera wzniesiono dwa budynki – jeden o funkcjach oświatowych


przeznaczenia drugiego można się jedynie domyślać. Może mieścił tak jak dziś przychodnię ? a może coś innego ?



Aktualizacja.
Dzięki komentarzowi na facebooku uzyskałem nie tylko informację, że budynek z przychodnią LUXMedu został zbudowany z przeznaczeniem na ośrodek zdrowia dla pracowników FSO, ale również link do wspomnień jednego z mieszkańców Koloni Śliwice
podczaski.genealogiapolska.pl/sliwice
podczaski.genealogiapolska.pl/sliwice-nieco-historii
Fundacja Hereditas zaprasza w najbliższą sobotę tj. 16 października 2010 r. na wędrówkę pt. „Przemysłowe Śródmieście”. Zbiórka o godz. 11.00 przy wejściu głównym do GUS, al. Niepodległości 208
Wędrówkę poprowadziHanna Dzielińska (przewodnik warszawski).
Spotkanie odbywa się w ramach projektu „Warszawskie dziedzictwo postindustrialne. Warsztaty – wykłady – prezentacje” Festiwal 2010.
Udział jest bezpłatny.
Projekt jest współfinansowany ze środków Miasta Stołecznego Warszawy.
Szczegółowe informacje:
Fundacja Hereditas
ul. Marszałkowska 4 lok. 4
00-590 Warszawa
tel. 022 353 83 30, 0 500 704 704
Odsłona druga przeglądu polskiego budownictwa. Tym razem prezentowany będzie obiekt, który powstał w wyniku złożenia kilku odmiennych pomysłów w jeden dość paskudny.
Ale zacznijmy od początku
Patrząc od strony zachodniej widzimy nawet udany kawałek domu na poziomie piętra, popsuty jakimiś dziwnymi kolumienkami na parterze
front chwilowo pominiemy i przejdziemy do elewacji wschodniej
hmmm… co tu mamy… coś tam mamy – zlepek raczej.
A teraz czas na front
Czy tylko ja uważam, ze budynek lepiej by wyglądał bez tego kopniętego ganeczka z idiotycznym pseudoplafonem i kolumienkami ?
Jakoś tak powchodziły mi ostatnim czasem w obiektyw różne ‘pikne’ domki będące przykładem tfórczego podejścia do zagadnienia stylu pseudohistorycznego i ciekawych rozwiązań w kwestii połączenia z
istniejącą zabudową. Oto jeden z takich modelowych budynków z ulicy Europejskiej na rogu Młocarni.
Z daleka nie wygląda to tak źle
Całe ‘piękno’ budynku objawia się gdy podejdziemy blisko
Gustowny wjazd do garażu
Tylna elewacja niejako od podwórka
Nie ma to jak odpowiednio podłączyć się do sąsiedniej posesji
Kolorek zapewne machnie się kremowo-biały…
W sąsiedztwie jest również ciut inny przykład cudownych pomysłów polskich inwestorów indywidualnych, ale to temat na kolejny wpis.
Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.