2012
02.21

Położone tuż przy granicy z Warszawą Mysiadło, choć formalnie jest wsią, to wieś mało przypomina. Znakomita większość mieszkańców południowych rubieży Warszawy, kojarzy to miejsce jedynie po przystanku granicznym stref biletowych ZTM, część pamięta jeszcze czasy gdy po wschodniej stronie ulicy Puławskiej funkcjonowało tu gospodarstwo szklarniowe.
Nazwa tej „osady” pochodzi od słowa mszadło, którym określano podmokłe tereny tej miejscowości. Na cmentarzu w Starej Iwicznej , na można spotkać jeszcze na jednym czy dwóch nagrobkach pisownię Myszadlo/Myszadło.

W XIX wieku Mysiadło było intensywnie kolonizowane przez osadników niemieckich, głównie z Westfalii. Wśród nich wymienić należy rodzinę Eisele, przez pewien czas właścicieli Krasnowoli.

Na początku XX w. wystawili oni w Mysiadle dwór, otoczony parkiem.
Niestety, po 1945 został on im odebrany w ramach reformy rolnej.
Park został wycięty, bramę prowadzącą do majątku rozebrano w latach 60-tych, w miarę przyzwoitym stanie ostał się jedynie dworek.
Ale dziś i on jest zagrożony zniknięciem, nie remontowany popada w coraz większą ruinę. Wizualnie jeszcze jest w miarę, ale już widnieją na nim tabliczki ostrzegające przed zawaleniem.

Mysiadło - dworek

Mysiadło - dworek

Mysiadło - dworek

Mysiadło - dworek

Mysiadło - dworek

Mysiadło - dworek

Mysiadło - dworek

Zabudowania i resztki parku ze stawem znajdują się raptem kilkanaście metrów od Puławskiej, nieco w głębi wsi.

Rating: 5 stars


related post

13 komentarzy

Dodaj własny komentarz
  1. Wygląda solidnie musi mieć uszkodzoną konstrukcję skoro są tabliczki… może niestabilne fundamenty?

  2. Piękny dworek, dziwię się, że tego typu obiekty niszczeją zapomniane. Wiadomo czy ktoś to wywalczył z powrotem do siebie czy nie wiadomo?
    Pozdrawiam

  3. „Uwaga, grozi zawaleniem” to bardziej popularny w Warszawie napis, niż „Made in China” 🙁

  4. Królowa Bona podczas przymusowego poniekąd pobytu na Mazowszu uskarżała się na niesforną „dzicz mazowiecką”. Nie przewidziała jednak istnienia twórców takich bazgrołów 🙁

  5. taką tabliczkę, to daje się, żeby mniej ciekawskich się szwendało, a niekoniecznie z powodu prawdziwego zagrożenia 😉

    a pamiętasz osiedle pracowników… właśnie – czego? na puławskiej tuż przy granicy z Myiadłem. 5 domów wokół podwórka, rozebrane gdzieś w pierwszych latach millenium.

  6. @erzwar – pamiętam, że w latach 60-tych w sklepach sprzedawano mrożonki z Mysiadła. Z pewnością było to mieszanki do zup jarzynowych, kto wie czy nie truskawki również? Może był tam jakiś PGR?

  7. Mysiadło w moich młodych latach to było ogromne przedsiębiorstwo rolno-spożywcze. PGR z nazwy, ale głównie szklarnie. A Pałacyk bardzo sympatyczny, więc szkoda że sobie stoi pusty.

  8. @Wariag –
    no tak, tam był cały kombinat szklarniowy, o któym zresztą pisze Rubeus.
    osiedle domków było już w granicach Warszawy, być może związane z Mysiadłem.
    na pewno zaś przedwojenne.
    na GE widać je na zdjęciach z 2002. w 2003 – zieje dziura.
    aha, i mów mi Er., ten erzwar to tylko login do poczty 😉

  9. @er – z tego co słyszałem to były domki pracowników dawnej cegielni z Dąbrówki. Ja ich nie pamiętam, bo to mnie w owym czasie takie rzeczy nie interesowały.

  10. @er – Mysiadło musiało być najwidoczniej renomowaną firmą, skoro aż na Podhale te mrożonki docierały. Właściwie jedynie jeszcze przetwory z Pudliszek były słynne, reszta pochodziła z lokalnego rynku. Nazwy PGR użyłem umownie, najpewniej był to ZPOW (Zakład Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego).

  11. PGR Mysiadło na pewno – wg PKF „największy w Polsce badylarz państwowy”
    http://youtu.be/Umw52wX5UWw

  12. Mysiadło nigdy nie produkowało mrożonek , żadnych truskawek , coś sie komuś pomieszało

  13. dziś tam byłem ale wszystkie możliwe wejścia starannie zabite dechami, a dworek ktoś odmalował na żółto

Ratings Plugin created by Cheap Web Hosting - Wordpress Plugin made by Hostgator Review and Yahoo! Review.