02.20
Osiedle bloków osiedlu nie równe, nawet na Ursynowie. Doskonałym przykładem jest tu tzw. pasmo Natolińskie (generalizując Natolin), składające się z kilku odrębnych kwartałów, różniących się od siebie dość subtelnie, ale jednak się różniących – wyglądem wejść do klatek jak i układem budynków.
Dla przykładu – zabudowa wschodniego fragmentu osiedla pomiędzy ulicami Rosoła a Al. K.E.N. charakteryzuje się prostą zabudową (w większości) zorientowaną w osie wschód-zachód, ułożoną równolegle do siebie (najlepiej widać to patrząc na mapę w okolice ulicy Lokajskiego ).
Początkowe wszystkie bloki na tym terenie miały proste, podwieszane daszki nad wejściami do klatek schodowych

Zupełnie inny układ ma z kolei kwartał ograniczony ulicami Stryjeńskich, Belgradzką, Al. K.E.N, Płaskowickiej. Budynki – nawet wieżowce – nie są zwykłymi prostokątnymi pudełkami, bardziej przypominają kształtem literę „L” , przez co optycznie zamykają przestrzeń podwórek, tworzących takie mini enklawy. W odróżnieniu od innych części Natolina, gdzie mamy do czynienia z raczej płaskim terenem, tu spotykamy bardzo zróżnicowane pod względem wysokości, ukształtowanie terenu wokół bloków. W trakcie budowy potworzono liczne zagłębienia i obniżenia, efektem czego jest naprawdę bardzo duża ilość schodów, liczących od kilku do kilkunastu stopni. Do klatek większości bloków prowadzą wydłużone daszki, wsparte na słupkach – niczym niewielkie pasaże.
Efekt ‘zamykania’ przestrzeni wewnątrz bloków, najlepiej widać na przykładzie zabudowań skupionych w okolicy ulicy Małej Łąki i Żabińskiego. W jeszcze większym stopniu niż po północnej stronie Belgradzkiej.

Oczywiście te wszelkie ‘niuanse’ ułożenia bloków są widoczne jedynie gdy popatrzy się na nie z perspektywy lotu ptaka. Wtedy naprawdę widać, że tu w pełni realizuje się temat dzisiejsze akcji GTWb : „Domy jak klocki olbrzyma”. Z poziomu ziemi, to pop prostu zwykłe bloki, ustawione tu i tam.



































